Na Monzie Charles Leclerc odniósł drugie zwycięstwo w karierze. Stał się tym samym bohaterem kibiców Ferrari, którzy na triumf w domowej Grand Prix czekali aż dziewięć lat. Świetne wyniki wysunęły Monakijczyka na pozycję lidera we włoskim teamie. Wiele wskazuje na to, że nie ulegnie to zmianie.