Organizatorzy przyszłorocznych igrzysk w Tokio obawiają się, że nie uda im się zatrudnić ponad 50 tysięcy zawodowych ochroniarzy potrzebnych podczas rywalizacji sportowców. Stąd pomysł, by skorzystać z członków japońskich sił samoobrony terytorialnej, policjantów i wolontariuszy.