To był, dość nieoczekiwanie, bardzo ciekawy – ba można powiedzieć – wręcz historyczny tydzień, patrząc na bogactwo i skalę wydarzeń na światowych kortach. W Linzu pierwszy tytuł w karierze zdobyła piętnastoletnia Cori Gauff. W Szanghaju "pękła góra", bo w półfinałach turnieju Masters 1000 wystąpili sami tenisiści młodego pokolenia – 23 lata i mniej – eliminując w ćwierćfinałach tuzów czyli Djokovicia i Federera. Nie zabrakło też polskich akcentów – bolesną porażką w Tiencinie najlepszy sezon w karierze zakończyła Magda Linette; Łukasz Kubot z kolei zapewnił sobie kolejny występ w turnieju mistrzów, na zakończenie sezonu. Ale po kolei...