Sobotnie półfinały mistrzostw świata w piłce plażowej dostarczyły mnóstwo emocji. Włosi po dogrywce wygrali z Rosją (8:7), a Portugalczycy pokonali Japonię po pierwszych w tym turnieju rzutach karnych. Zwycięzcy o triumf zagrają w niedzielny wieczór. Transmisja finału oraz meczu o trzecie miejsce na TVP SPORT, TVPSPORT.PL oraz w aplikacji mobilnej.
Jako pierwsi walkę o finał mundialu rozpoczęli Włosi i Rosjanie. Pierwsi w ćwierćfinale ograli Szwajcarów 5:4, drudzy Brazylijczyków 4:3. Potentaci europejskiego beach soccera o awans walczyli w strugach paragwajskiego deszczu.
Choć lepiej zaczęli zawodnicy Michaiła Likchaczewa, szybko stracili prowadzenie. Przegrali pierwszą tercję 1:2. W zespole rywala świetnie grał Dario Ramacciotti, przyćmiewając Gabriele Goriego. Rosjanie do gry wrócili po przerwie, kończąc drugą część wynikiem 3:1. Za ich grę odpowiadał zdobywca bramki w ostatniej sekundzie, Fiodor Zemskow. Przed decydującym starciem było więc 4:3 dla Rosji. Tuż po rozpoczęciu trzeciej tercji obudził się jednak Gori, wyrównując stan meczu. Choć Zemskow znów podłączył swój zespół do tlenu, kolejne trafienia Goriego i Ramacciottego wyprowadziły Włochów na prowadzenie. Rosjanie ponownie wyrównali, doprowadzając do dogrywki. W niej skuteczniejsi byli jednak gracze Emiliano Del Duci, wygrali 8:7, przechodząc dalej.
O drugie miejsce w finale Japonia walczyła z Portugalią. Straciła bramkę jako pierwsza, ustępując faworytom. Choć Leo Martins wyprowadził Portugalię na prowadzenie, Japończycy szybko wyrównali. Gola na 1:1 strzelił ich największy gwiazdor, pochodzący z Brazylii Ozu Moreira. W drugiej tercji dorównali mu koledzy. Grali równie skutecznie, podwyższając na 2:1. Przyparci do muru Portugalczycy o zachowanie szans na awans walczyli w trzeciej tercji. W końcu dopięli swego, wyrównując po strzale Be Martinsa. Po chwili, za sprawą tego samego gracza, wyszli na prowadzenie. Japończyków zaskoczyły jego dwa kopnięcia z dystansu. Nie podłamali się jednak, walcząc do końca. Po świetnie wykonanym rzucie rożnym strzelili na 3:3, doprowadzając do drugiej tego dnia dogrywki. W tej nie padły żadne bramki. Rozstrzygnięcie w meczu miały dać więc pierwsze na tym turnieju rzuty karne. W nich więcej spokoju zachowali jednak faworyci.
W niedzielnym finale zmierzą się więc Włosi i Portugalczycy. O trzecie miejsce powalczą Rosjanie i Japończycy. Transmisje z obu spotkań od 20:05 w TVP SPORT, na stronie TVPSPORT.PL oraz w aplikacji mobilnej.
Następne