Maciej Sadlok potrafi uderzyć – komentatorzy Ekstraklasy lubią powtarzać to zdanie, a teraz znów będą mogli bezkarnie robić to przez dłuższy czas. Obrońca Wisły Kraków strzelił gola po raz pierwszy od 3,5 roku. – Siedziało mi to w głowie, ale strzelanie goli to nie jest mój najważniejszy obowiązek – mówi po wygranym 4:2 meczu w Łodzi.