Krzysztof Ratajski w niedzielne popołudnie stoczy spotkanie trzeciej rundy mistrzostw świata w darcie. Jego rywalem będzie niezwykle groźny Nathan Aspinall, który ma za sobą bardzo dobry sezon w PDC. W poprzednim czempionacie doszedł do półfinału, a jeszcze kilkanaście miesięcy temu bał się, że nie będzie miał za co żyć. – Miałem jedynie 20 funtów w kieszeni, to wszystko – przyznał Anglik w wywiadzie przed turniejem. Transmisja meczu od około 16:00 na stronie TVPSPORT.PL i w aplikacji mobilnej. Od 13:30 inne spotkania trzeciej rundy.
Szybka zmiana planów
– Jako siedemnastolatek zacząłem odwiedzać pub razem z tatą i dziadkiem. Oni grają w darta całe życie. Po pewnym czasie zauważyłem, że zaczynam grać coraz lepiej. Po dwunastu miesiącach od rozpoczęcia byłem już gotowy do gry w lokalnej drużynie – powiedział "The Asp".
– Mam dobrą koordynację ręki z okiem. Byłem bramkarzem, nieźle gram w golfa i bilard. Błyskawicznie przeszedłem z etapu rzucania 26 punktów w kolejce do 60. Każdego tygodnia trenowałem coraz więcej.
Aspinall nie żałuje jednak tego, że podjął próbę bycia piłkarzem. – Jako dziecko każdy chce nim być. Myślę, że byłem bardzo dobry. Zabrakło mi warunków. Wszystko jednak dzieje się z jakiejś przyczyny. Teraz jestem darterem – przyznał.
Żołnierz bez zdrowia
Mógł jednak nigdy nie stanąć przy tarczy na największych scenach. W pewnym momencie życia stwierdził, że chciałby… wstąpić do wojska. – Pięć lub sześć lat temu myślałem o byciu żołnierzem. Odbyłem nawet badania. Lekarze jednak mnie nie dopuścili – wspomniał.
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Nieudana próba wstąpienia do armii zbiegła się ze startem Q-School. – To było dwa tygodnie przed startem. Właściciel pubu, w którym grałem, zapytał mnie, czy zamierzam powalczyć o kartę PDC. Nie sądziłem, że jestem na to gotowy, ale on stwierdził, że da mi pieniądze na start, tylko muszę się zgłosić. Słowa dotrzymał, a ja wróciłem do niego ze zdobytą kartą.
Sielanka nie potrwała jednak zbyt długo. Ambicje początkowo przerosły młodego Aspinalla. – Na początku grałem tour młodzieżowy, ale jednocześnie próbowałem sił w Pro Tourze. Chciałem wszystkiego za szybko. Dlatego po dwóch latach straciłem kartę. W tym czasie pracowałem jako księgowy i studiowałem. Rzuciłem jednak naukę, zacząłem trenować w domu z tatą. Skoncentrowałem się na darcie, ale musiałem jednocześnie pracować – powiedział.
To nie był jednak największy kryzys w karierze Anglika, a nawet dało mu to motywację do dalszej walki. – Straciłem kartę w 2017 roku. Byłem bliski odzyskania jej w Q-School, ale ostatecznie nie wyszło. Z perspektywy czasu myślę, że to najlepsze, co mnie spotkało. Nie doceniałem możliwości gry w PDC, dopóki jej nie straciłem. To ponownie wywołało we mnie głód wygrywania.
Grać, aby przeżyć
Aspinall dopiął swego i w 2018 roku ponownie mógł się cieszyć ze zdobytej karty PDC. Kłopotów było jednak więcej niż radości. – Wtedy rzuciłem pracę księgowego. Chciałem koncentrować się na darcie. Nie miałem jednak praktycznie nic. Rodzice pomagali mi zbierać sponsorów, abym mógł opłacić rachunki. Musiałem wyżywić rodzinę. Wtedy myślałem, że jak rzucę pracę, to sobie poradzę. Phil Taylor trenował po osiem godzin – tak jak ja w tamtym czasie. Czułem się bardzo dobrze – wspomniał.
– Czułem na sobie presję, aby wygrywać. Skoro nie miałem etatu, to musiałem koniecznie zarabiać pieniądze z gry. Przez tę presję zacząłem przegrywać. Inni pokonywali mnie każdego dnia. Wydawało mi się, że gram dobrze. Byłem przekonany, że mogę być lepszy. Nie byłem jednak gotowy na bycie darterem na pełny etat.
Przez cały trudny okres mógł jednak liczyć na wsparcie rodziny. – Wierzyła we mnie. Mama, babcia, dziadek… Jednak mijały kolejne tygodnie, a ja wracałem do partnerki i dzieci bez choćby jednego funta. Mimo to byłem pewny siebie i ostatecznie się udało. Ale poradziłbym sobie w życiu. We wszystkim chcę być najlepszy – w byciu księgowym, w golfie, jako ojciec… Taki mam charakter – powiedział.
Teraz albo nigdy
Problemy finansowe ciągnęły się za nim aż do września 2018 roku. – Jeszcze niedawno był czas, gdy myślałem o całkowitym powrocie do pracy. Nie miałem nic. 20 funtów w kieszeni. Pamiętam, że miałem na koncie 21,98. Chciałem na wakacjach wypłacić 20 funtów, a prowizja wynosiła 1,99. Znajomy wysyłał mi jednego pensa, żebym mógł wyjąć pieniądze z bankomatu – wspomniał.
– Gdy przyjeżdżałem na turniej Players Championship stwierdziłem, że to dla mnie ostatnia szansa. Okazało się, że zagrałem fantastyczny turniej i wygrałem. Zarobiłem 10 tysięcy. To był początek nowego Nathana.
– Te pieniądze nie zmieniają życia, ale dla mnie na tamten moment trochę tak było. Presja spadła, w końcu regularnie zacząłem przechodzić dalej niż druga runda turniejów. Miałem finansowy spokój na kilka miesięcy – dodał.
To właśnie po tym turnieju Aspinall zaczął grać jak z nut. Po wygranym turnieju nastąpił znakomity występ w mistrzostwach świata, a na początku tego roku triumf w prestiżowym UK Open. W finale pokonał Roba Crossa, kończąc turniej finiszem ze 170 punktów. To nie był jednak koniec sukcesów.
Wiara czyni cuda
– Po serii dobrych występów dostałem zaproszenie do turnieju World Series. Marzyłem o wylocie do Las Vegas. Dostałem tę okazję. Sześć miesięcy wcześniej nie miałem nic, a teraz leciałem na turniej do Stanów Zjednoczonych – wspomniał "The Asp".
Wszystkie powody do trosk zniknęły. – Staram się być szczęśliwy i grać z uśmiechem na ustach. Jak mogę tego nie robić? Mam umiejętności, które pozwalają mi na bycie wśród pierwszej piątki na świecie. Często gram z średnią w wysokości 100 punktów, rzadko kiedy schodzę poniżej. W ostatnim roku zagrałem tak naprawdę jeden zły mecz – w Grand Slamie przeciwko Glenowi Durrantowi. Tam zasłużyłem na to, aby przegrać. W pozostałych meczach nie mogę sobie nic zarzucić – ocenił.
Aspinall będzie miał okazję potwierdzić klasę w meczu z Krzysztofem Ratajskim w trzeciej rundzie mistrzostw świata. Mecz zaplanowano na niedzielę – jako ostatnie spotkanie sesji popołudniowej. Początek około godziny 16:00. Transmisja na stronie TVPSPORT.PL i w aplikacji mobilnej.
Następne
Kliknij "Akceptuję i przechodzę do serwisu", aby wyrazić zgody na korzystanie z technologii automatycznego śledzenia i zbierania danych, dostęp do informacji na Twoim urządzeniu końcowym i ich przechowywanie oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez nas, czyli Telewizję Polską S.A. w likwidacji (zwaną dalej również „TVP”), Zaufanych Partnerów z IAB* oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, które wskazujemy poniżej, a także zgody na udostępnianie przez nas identyfikatora PPID do Google.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie naszych poszczególnych serwisów zwanych dalej „Portalem”, w tym informacje zapisywane za pomocą technologii takich jak: pliki cookie, sygnalizatory WWW lub innych podobnych technologii umożliwiających świadczenie dopasowanych i bezpiecznych usług, personalizację treści oraz reklam, udostępnianie funkcji mediów społecznościowych oraz analizowanie ruchu w Internecie.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie poszczególnych serwisów na Portalu, takie jak adresy IP, identyfikatory Twoich urządzeń końcowych i identyfikatory plików cookie, informacje o Twoich wyszukiwaniach w serwisach Portalu czy historia odwiedzin będą przetwarzane przez TVP, Zaufanych Partnerów z IAB oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP dla realizacji następujących celów i funkcji: przechowywania informacji na urządzeniu lub dostęp do nich, wyboru podstawowych reklam, wyboru spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych treści, wyboru spersonalizowanych treści, pomiaru wydajności reklam, pomiaru wydajności treści, stosowania badań rynkowych w celu generowania opinii odbiorców, opracowywania i ulepszania produktów, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, technicznego dostarczania reklam lub treści, dopasowywania i połączenia źródeł danych offline, łączenia różnych urządzeń, użycia dokładnych danych geolokalizacyjnych, odbierania i wykorzystywania automatycznie wysłanej charakterystyki urządzenia do identyfikacji.
Powyższe cele i funkcje przetwarzania szczegółowo opisujemy w Ustawieniach Zaawansowanych.
Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w Ustawieniach Zaawansowanych lub klikając w „Moje zgody”.
Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia, przenoszenia, wniesienia sprzeciwu lub ograniczenia przetwarzania danych oraz wniesienia skargi do UODO.
Dane osobowe użytkownika przetwarzane przez TVP lub Zaufanych Partnerów z IAB* oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP mogą być przetwarzane zarówno na podstawie zgody użytkownika jak również w oparciu o uzasadniony interes, czyli bez konieczności uzyskania zgody. TVP przetwarza dane użytkowników na podstawie prawnie uzasadnionego interesu wyłącznie w sytuacjach, kiedy jest to konieczne dla prawidłowego świadczenia usługi Portalu, tj. utrzymania i wsparcia technicznego Portalu, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, dokonywania pomiarów statystycznych niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania Portalu. Na Portalu wykorzystywane są również usługi Google (np. Google Analytics, Google Ad Manager) w celach analitycznych, statystycznych, reklamowych i marketingowych. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych oraz realizacji Twoich praw związanych z przetwarzaniem danych znajdują się w Polityce Prywatności.