Od początku roku nie możemy narzekać na brak sportowych emocji. W sobotni wieczór pół kraju debatowało – Bartosz Zmarzlik, czy Robert Lewandowski? Wszyscy mieli swoje racje i przy nich zapewne pozostali. W święto Trzech Króli Polska już jednym głosem zachwycała się Dawidem Kubackim i jego wielkim sukcesem. Peany zasłużone, bo wygranie Turnieju Czterech Skoczni dla niektórych więcej znaczy niż medal mistrzostw świata. Podobnie w tenisie, triumf w masters, a nawet podium na igrzyskach nigdy dla zawodnika nie będzie więcej warte od wielkoszlemowego zwycięstwa.