W Ekstraklasie wystąpił zaledwie w sześciu meczach, rozegrał ponad 320 minut i nie strzelił ani jednego gola. W marcu ubiegłego roku grając przeciwko Pogoni Szczecin, zerwał więzadła krzyżowe w kolanie. Od tamtego momentu Stefan Scepović mógł szukać nowego pracodawcy.