| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa
Zdarzało się Legii sprzedawać za granicę wyróżniających się obrońców, pomocników czy napastników, ale to wśród bramkarzy zauważyć można najbardziej udaną ciągłość transferową. W tym stuleciu oddali do solidnych europejskich klubów już pięciu golkiperów. Radosław Majecki ma być szóstym z nich.
Legia jest w tym stuleciu znakomitą trampoliną dla bramkarzy. Kolejni zawodnicy, jeśli tylko trzymają poziom, błyskawicznie promują się w PKO Ekstraklasie i zainteresowanie nimi wyrażają mocniejsze marki. Pierwszym w tym wieku graczem, który opuścił Łazienkowską 3 i udał się w międzynarodowe wojaże był Wojciech Kowalewski. Odszedł z Legii za około pół miliona euro zimą 2002 roku, czyli dokładnie 18 lat temu.
Kowalewski podpisał kontrakt z Szachtarem Donieck i choć wytrzymał na Ukrainie tylko rok, to kolejne sezony były dla niego udane. Został piłkarzem Spartaka Moskwa i tam grał przez kilka lat. Na koniec kariery występował jeszcze w Koronie Kielce, Iraklisie Saloniki, Sibirze Nowosybirsk i Anorthosisie Famagusta.
W lipcu 2005 roku do Celticu został z kolei wypożyczony Artur Boruc, a już po roku The Bhoys zdecydowali się go wykupić. To był rewelacyjny ruch ze strony Szkotów. Grający dziś w Bournemouth piłkarz został żywą legendą klubu z Glasgow. W apogeum formy mówiło się nawet o zainteresowaniu ze strony Manchesteru United czy Milanu.
Ostatecznie Boruc przeniósł się do Włoch – podpisał kontrakt z Fiorentiną. Wydawało się wówczas, że szanse na grę będzie miał małe, bo ulubieńcem trybun był Francuz Sebastian Frey. Tymczasem Polak zdobył uznanie szkoleniowca, a po dwóch latach przeniósł się do Southampton.
Rekord transferowy pobił Łukasz Fabiański. Za ponad cztery miliony euro został wykupiony przez Arsenal i choć koniec końców nie został pierwszym bramkarzem Kanonierów, to poradził sobie w Anglii znakomicie. Występował w Swansea, dziś jest kluczowym piłkarzem West Hamu United. Od lat jest też pewny kolejnych powołań do drużyny narodowej.
Anglii nie zdołali jednak podbić Dusan Kuciak i Jan Mucha. Na nich legioniści nie zarobili wiele, bo razem niespełna pół miliona euro. Pierwszy odbił się od Hull, drugi od Evertonu, ale tak czy owak stanowili udaną reklamę dla szkoły bramkarskiej klubu ze stolicy.
Wszystko wskazuje na to, że szóstym bramkarzem wypromowanym przez Legię do mocnego, europejskiego klubu, będzie Majecki. Młody Polak jest na finiszu negocjacji z AS Monaco i podpisze tam kontrakt, który wejdzie w życie w styczniu. Na razie zostanie jednak na pół roku wypożyczony do… Legii.
Majecki pobije rekord transferowy całej PKO Ekstraklasy. Siedem milionów oraz liczne bonusy, które zainkasują warszawiacy, to najdroższa sprzedaż gracza z jakiegokolwiek polskiego klubu