Przesiadujący "Pod Złotą Rybką" wspominali ostatni dzień sierpnia 1975 roku bardzo długo. Powtarzali, że takiej imprezy już w wiosce nie będzie. Bar nadal stoi, ale jest zamknięty. Splajtował. Ludzie teraz narzekają, że w okolicy nie ma żadnej pijalni piwa, w której można pogadać o tamtych wydarzeniach. Ale pamiętają. Rozmawiają podczas meczów, wspominają przy rodzinnych obiadach. Cóż, nie ma co się dziwić. Ostatniego dnia sierpnia roku pamiętnego w malutkiej Łące zatrzymała się Ziemia.