Wyznacznikiem rozwoju i sukcesu klubów piłkarskich na zachodzie od kilku lat stały się skutecznie funkcjonujące akademie piłkarskie. W Legii wiedzą o tym dobrze, bo nowo powstająca siedziba pod Warszawą to oczko w głowie prezesa Dariusza Mioduskiego. Nieprzypadkowo także zatrudniono w stolicy Richarda Grootscholtena, ostatnio zarządzającego procesami rozwoju graczy w Feyenoordzie Rotterdam, wcześniej między innymi w Zagłębiu Lubin.