Indian Wells to jedno z najbardziej donośnych wydarzeń w świecie sportu, a na pewno największy turniej tenisowy odwołany z powodu koronawirusa. To pierwsza tak duża impreza sportowa w Stanach Zjednoczonych, która padła ofiarą epidemii. W poprzednich latach w Indian Wells sprzedawano kilkaset tysięcy biletów. To jeden z ulubionych turniejów i kibiców i tenisistów, często wraz z Miami określany piątą i szóstą lewą szlema. Tak błyskawiczne odwołanie imprezy, która od trzech dekad jest sportową wizytówką Kalifornii, wskazuje jak bezkompromisowe podejście mogą mieć Amerykanie przy kolejnych wydarzeniach (właśnie turniej w Miami) czy nawet tych największych, nawet jak igrzyska olimpijskie.