Pandemia koronawirusa uprzykrza życie sportowcom. Utrudnione funkcjonowanie mają między innymi lekkoatleci. Marcin Krukowski musiał "uciekać" z Turcji, gdzie odwołano obóz w Belek. Polak zastanawia się, czy igrzyska olimpijskie w Tokio w ogóle dojdą do skutku. – Może wszyscy podejmiemy decyzję, że wracamy do zimowego treningu i widzimy się na zawodach dopiero za rok – mówi oszczepnik w rozmowie z TVPSPORT.PL.