Pięściarka Aneta Rygielska po niedokończonym turnieju kwalifikacyjnym w Londynie została poddana kwarantannie domowej. – Pierwsze dwa dni były dla mnie najcięższe. Nie mogłam się odnaleźć w domu. Teraz jest już OK. Trenuję dwie godzinny dziennie, mam na wszystko czas. Do informacji o przełożonych igrzyskach muszę podejść z chłodną głową. Czas działa na moją korzyść, choć jestem w super formie. Cały świat jest w takiej samej sytuacji, po prostu zobaczymy się za rok – komentuje wicemistrzyni Europy.