Przez epidemię koronawirusa kluby sportowe zostały odcięte od przychodów z dni meczowych. Straty wszystkich drużyn będzie można wkrótce liczyć w milionach. Niektórzy zdecydowali się na wirtualne mecze lub bilety. Pieniądze są jednak prawdziwe. Inni z takie opcji korzystać nie chcą. – Nie mam sumienia, by prosić kibiców o pomoc – stwierdził Jarosław Mroczek, prezes Pogoni Szczecin.