Wyjątkowy finał w historii mundialu. Sześć goli, najwięcej od 1966 roku. Kylian Mbappe, wyrównujący osiągnięcie Pelego sprzed 60 lat. Bramka Antoine Griezmanna z kontrowersyjnego, przyznanego po analizie VAR, rzutu karnego. Mario Mandzukić trafiający do siatki własnej i rywali. Wreszcie wbiegnięcie na boisko osób związanych z feministyczną grupą Pussy Riot i urwanie chmury nad wypełnionym po brzegi moskiewskim stadionem Łużniki.