Przez ponad trzy miesiące czekał na debiut w Serie B, a kiedy już się doczekał włoskie media zaczęły porównywać go do...Andrei Pirlo. Dobrą passę Patryka Dziczka i Salernitany Calcio przerwał wybuch epidemii koronawirusa. Wypożyczony z Lazio pomocnik opowiedział nam o życiu w kraju ogarniętym pandemią i...szansach na mistrzostwo Włoch.