W minionym tygodniu Ekstraklasa uchwaliła przepisy, na mocy których kluby będą mogły obciąć pensje zawodników aż o 50 procent. Na taki ruch chce zdecydować się właściciel Jagiellonii Białystok. Z decyzją Cezarego Kuleszy nie zgadzają się zawodnicy, a w negocjacjach panuje impas. – Mam zebrać propozycje kolegów na kartce i pójść do prezesa? – w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" ironicznie pyta kapitan Taras Romanczuk.