"Świat się wali", "nadciąga katastrofa" – taki przekaz płynie do nas z telewizji i internetu. Od kilkunastu dni czas spędzamy głównie w domach i zaczynamy tak postrzegać rzeczywistość, a kolejne informacje o rozprzestrzenianiu się pandemii nie napawają optymizmem. Zapewne epidemia w końcu zostanie opanowana, ale największe, obawy dotyczącą kosztów, a te będą i to ogromne.