Zjazd na słynnej trasie Lauberhorn w szwajcarskim Wengen nie zniknie z kalendarza alpejskiego Pucharu Świata. Przedsiębiorca Joerg Moser wyłożył 300 tysięcy franków na organizację zawodów. Dzięki temu zażegnano spór z krajową federacją i umożliwiono przeprowadzenie kolejnych zawodów.