Kiedy byłam mała, zakładała się z ojcem o to, kto pójdzie ze mną na koncert Ich Troje. Codziennie jeździła kilkoma autobusami, by odebrać mnie z przedszkola. Prała, karmiła, łatała potargane rajtuzy i skołatane kłopotami serce. Dziś Dzień Mamy.