W 2019 roku Argentyna dotarła do finału koszykarskich mistrzostw świata, w którym przegrała z Hiszpanią. Bohaterem latynoamerykańskiej drużyny był – wybrany do najlepszej piątki turnieju – Luis Scola, którego później nagrodzono tytułem sportowca roku w ojczyźnie. Okazuje się, że zawodnik nie czuje się związany z krajem tak bardzo, jak życzyliby sobie kibice.
Scola to weteran parkietów, który w tym roku skończył 40 lat. Mimo to planuje występ w igrzyskach olimpijskich w Tokio. Jego związek z argentyńską koszykówką opiera się przede wszystkim na reprezentacji – po raz ostatni zagrał dla ojczystego klubu (Ferro Carril Oeste) w 1998 roku. Od tego czasu bronił barw między innymi Houston Rockets, Indiana Pacers czy Toronto Raptors, a obecnie Olimpii Mediolan.
W zeszłym roku Scola dostał "Olimpia de Oro" – nagrodę dla najlepszego sportowca w ojczyźnie, w głosowaniu wyprzedził między innymi Leo Messiego. Mimo to, jak sam podkreśla, jego więź z państwem nie jest silna. – Nie czuję się Argentyńczykiem, bo nie czuję się związany z żadnym obszarem. Można też powiedzieć, że jestem powiązany z każdym miejscem, zależy jak na to spojrzeć – podkreślał w wywiadzie dla ESPN.
– Dzieje się ze mną coś szalonego, bo mam wrażenie, jakbym został wyrwany z korzeniami. Kiedy przebywam w jakimś miejscu długo, zaczynam czuć się niekomfortowo – tłumaczył koszykarz. – Dlatego to, że stale się ruszam, jest dla mnie normalne – przyznał.
– Dużo mnie kosztuje, aby zadomowić się w jednym miejscu, ale szukam jakiegoś, bo zrobi to dobrze mojej rodzinie – stwierdził Scola. – Stabilizacja to synonim tego, że sprawy toczą się dobrze i się rozwijasz, z drugiej strony to także synonim konformizmu – zakończył reprezentant Argentyny.
Scola sięgał z reprezentacją Argentyny po medale wielu imprez sportowych. Najważniejszy sukces w jego karierze to zdobycie złota podczas igrzysk w Atenach w 2004 roku. Skrzydłowy ma na koncie również dwa srebrne krążki z mundialu (w 2002 i 2019 roku), a także brąz olimpijski z Pekinu w 2008 roku.
TRWA 38 - 39
Portland Trail Blazers
TRWA 26 - 29
Minnesota Timberwolves
TRWA 37 - 35
Memphis Grizzlies
TRWA 45 - 61
Orlando Magic
TRWA 64 - 66
Milwaukee Bucks
105 - 104
Paris Basketball
93 - 90
Bayern Monachium
76 - 88
P. Aktor Ateny
2:00
Golden State Warriors
16:00
Polski Cukier Start Lublin
17:00
Legia Warszawa
18:00
Energa Icon Sea Czarni Słupsk
18:00
Olympiakos Pireus
18:00
Anadolu Efes Stambuł
18:30
EA7 Emporio Armani Mediolan
18:30
LDLC ASVEL Villeurbanne