Całe Stany Zjednoczone wrzą. Po śmierci George'a Floyda, którego zabił amerykański policjant, ludzie wyszli na ulicę, aby protestować przeciw władzy. Część tłumu wykorzystuje ten czas do wzburzenia burd czy niszczenia bądź kradzieży cudzego mienia. Ofiarą takiej sytuacji stał się mistrz NBA z 2016 roku J.R. Smith, który nie pozostał dłużny wandalom.