Ma taki potencjał, że wyróżnił ją magazyn "Glamour". Awansowała do finału juniorskiego Australian Open, choć na turniej pojechała tylko z ojcem. Bez trenera, fizjoterapeuty, żadnego członka sztabu. – I tak od wielu, wielu lat – przyznaje Weronika Baszak, jedna z najzdolniejszych polskich tenisistek.