{{title}}
{{#author}} {{author.name}} / {{/author}} {{#image}}{{{lead}}}
{{#text_paragraph_standard}} {{#link}}Czytaj też:
{{link.title}}
{{{text}}}
{{#citation}}{{{citation.text}}}
{{#point_of_origin}} Źródło: {{point_of_origin}}
{{/point_of_origin}}
Czytaj więcej
Przejdź do pełnej wersji artykułu

Real Madryt pokonał na wyjeździe RCD Espanyol 1:0 (fot. Getty Images)
36' – Benzema miał trochę miejsca i mocno uderzył na bramkę, tym razem jednak Diego Lopez nie pozwolił na stratę gola.
La Liga. Real Madryt wygrał z Espanyolem. Wzrasta przewaga nad Barceloną

W niedzielę Real Madryt pokonał na wyjeździe RCD Espanyol 1:0 (1:0) w meczu 32. kolejki La Ligi. Zwycięstwo Królewskim zapewnił gol Casemiro z końcówki pierwszej połowy. Dzięki wygranej zespół Zinedine'a Zidane'a nie tylko utrzymał się na prowadzeniu w tabeli, ale zwiększył również przewagę nad FC Barcelona do dwóch punktów.
Barcelona znów rozczarowała. "Balon został przebity"
Warto wiedzieć
Espanyol to jeden ze stałych bywalców w Primera Division. Rywal Barcelony zza miedzy tylko cztery razy w historii spadał z najwyższej klasy rozgrywkowej w Hiszpanii i za każdym razem awansował do niej z powrotem po sezonie w Segunda Division. Wiele wskazuje, że wkrótce drużyną z Cornella El Prat czeka podobne wyzwanie, bo obecnie plasuje się na ostatniej pozycji w tabeli.Bohater meczu: Karim Benzema
O świetnej grze piętą Francuza przekonało się kiedyś Atletico w Lidze Mistrzów. Teraz Benzema znów się popisał i zaliczył piękną asystę przy jedynym trafieniu Królewskich. Ciekawostką pozostaje fakt, że w pierwszym sezonie w Madrycie napastnik sam strzelił gola po bardzo podobnym podaniu Gutiego i doszło do tego w spotkaniu z Deportivo.Jak padła bramka?
0:1 (45') – Benzema znalazł się tuż obok linii końcowej, wydawało się, że nie ma co zrobić z piłką, ale pięknie odegrał piętą do Casemiro, a Brazylijczyk z bliskiej odległości zdobył zwycięską bramkę.A jak paść mogły?
25' – Wu Lei dostał piłkę w pole karne, był niekryty, mimo to kopnął ją wysoko ponad bramkę.36' – Benzema miał trochę miejsca i mocno uderzył na bramkę, tym razem jednak Diego Lopez nie pozwolił na stratę gola.
Sytuacja w tabeli La Ligi
Real wrócił na pozycję lidera, ale po zwycięstwie nad Espanyolem ma już przewagę dwupunktową nad Barceloną. Wcześniej Królewscy prowadzili, choć mieli na koncie tyle samo oczek co drużyna Quique Setiena, decydował jednak bilans meczów bezpośrednich.
Źródło: tvpsport.pl