| Piłka nożna / Euro 2025 kobiet
Lyon i Chelsea zdobywają mistrzostwo, Wolfsburg dominuje, Milan stale wygrywa z Interem w derbach, a Liverpool spada z ligi po nieudanym sezonie. To nie alternatywna rzeczywistość ani zamierzchła przeszłość. Wszystko dzieje się tu i teraz – w piłce nożnej kobiet, do której coraz śmielej wkraczają znane kluby. Także w Polsce. Od przyszłego sezonu w Ekstralidze zagra Śląsk Wrocław.
Będzie to pierwszy klub PKO Ekstraklasy, który włączy się w rywalizację także w najwyższej klasie rozgrywkowej kobiet. Błyskawiczne pojawienie się w niej było możliwe dzięki licencji jednego z najbardziej zasłużonych zespołów – wrocławskiego AZS. Drużyna ta w niedalekiej przeszłości rządziła na krajowym podwórku, zdobywając osiem mistrzostw z rzędu. Działo się to w latach 2001-2008, tuż przed erą Unii Racibórz (2009-2013), po której dopiero nastał znany dziś kibicom porządek, w którym najsilniejszymi są Medyk Konik i Górnik Łęczna.
Powołanie w Śląsku sekcji kobiecej nie było pomysłem w przypływie chwili.
– Już od ponad roku myśleliśmy o tym, żeby powolutku wprowadzać dziewczynki do najmłodszych grup młodzieżowych. I to robiliśmy. Jednocześnie pojawił się pomysł AZS-u i naszego właściciela – miasta, a konkretnie pana prezydenta Jacka Sutryka – tłumaczy Wojciech Bochnak, wiceprezes Śląska.
Klub wkracza do kobiecej piłki z nadzieją, że uda mu się wskrzesić wspomnienia związane z najlepszymi czasami żeńskiej piłki we Wrocławiu.
– Kiedyś zespół odnosił wielkie sukcesy, spotykał się m.in. z Arsenalem w eliminacjach Ligi Mistrzyń. Wiedzieliśmy już wtedy, że piłka kobiet w klubach, mających silne sekcje piłki nożnej mężczyzn może znacznie podnieść swój poziom – tłumaczy Marian Dymalski, prezes AZS Wrocław.
– AZS postulował nawet kiedyś, żeby to był wymóg licencyjny dla klubów Ekstraklasy. Wtedy do takich rozmów nie było klimatu, teraz się pojawił. FIFA i UEFA dążą do rozwoju piłkarstwa kobiecego, więc i my uznaliśmy, że sekcja może zyskać będąc w Śląsku – zauważa. W końcu pomysły trafiły na podatny grunt.
W końcówce ubiegłego roku rozpoczęły się konkretne rozmowy między klubami. Zakończyły się sukcesem. Śląsk w Ekstralidze zadebiutuje w sierpniu, od początku sezonu 2020/21.
Jak będzie wyglądał kobiecy zespół?
Jak sama nazwa wskazuje – AZS był klubem akademickim. W składzie nie były jednak wyłącznie zawodniczki z wrocławskich uczelni. – To bardzo młody zespół. Sporą część stanowią uczennice. W większości to dziewczyny ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Jej szefową jest była piłkarka AZS – Anna Tymińska – wyjaśnia Dymalski. W przedwcześnie zakończonym sezonie 2019/20 wrocławianki zajęły dziewiąte miejsce, z bezpieczną przewagą ośmiu punktów nad strefą spadkową (w lidze gra 12 drużyn, a dwie ostatnie spadają).
Czy przejęcie AZS przez Śląsk sprawi, że zespół wywinduje się na czoło tabeli? Bynajmniej. – To nie tak, że w następnym sezonie ściągniemy sobie najlepsze piłkarki i będziemy bić się z Górnikiem Łęczna i Medykiem Konin o mistrzostwo Polski. Oczywiście, chcemy walczyć o jak najwyższe miejsce, ale trzeba patrzeć na to realnie – przekonuje Bochnak, który zapewnia jednocześnie, że klub nie straci tożsamości.
Piłkarki Śląska nie będą grały na wielkim stadionie przygotowanym z myślą o Euro 2012. Pozostaną "u siebie" – na boisku w kompleksie rekreacyjno-hotelowym GEM. Nie zmieni się też specjalnie sztab szkoleniowy. A i zawodniczki w większości pozostaną.
Skład ma wzmocnić kilka piłkarek. – Średnia wieku pewnie wzrośnie, ale nie drastycznie. Chcemy, żeby wróciły przede wszystkim te, które kiedyś u nas grały. Są też zawodniczki, którym kontrakt kończy się w czerwcu. Rozglądamy się, wykonaliśmy już kilka telefonów – mówi Bochnak.
Pierwsze skutki działań widać. Niedawno zaprezentowano Karolinę Ostrowską i Joannę Wróblewską – obie grały już we Wrocławiu, a teraz wracają. – Nie będziemy się jednak ścigać z najlepszymi, bo nas na to nie stać. Właściciel, czyli miasto, obliguje nas, żebyśmy szli krok po kroku i nie zapominali przede wszystkim o tych dziewczynach, które już są. Na nie powinniśmy stawiać i tylko uzupełniać skład doświadczonymi – dodaje wiceprezes Śląska.
– Zależy nam na zrównoważonym rozwoju. Dlatego chcemy w przyszłym roku powalczyć o coś więcej niż miejsce tuż nad strefą spadkową. Ale nie mogę powiedzieć, że będą to cele mistrzowskie, bo to za szybko. Powoli będziemy zmierzać do tego, by przywrócić najlepsze czasy AZS-u i walczyć o miejsca medalowe. A marzeniem jest gra w Lidze Mistrzów – wyjaśnia. Powtarza jednak, że wszystko będzie realizowane małymi krokami.
🎙 Dziś na @StadionWroclaw odbyła się konferencja prasowa, prezentująca nowego sponsora głównego Śląska Wrocław Piłki Kobiet - Chemeko - System ✅
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) July 2, 2020
Zaprezentowaliśmy również dwie wracające do drużyny zawodniczki: Karolinę Ostrowską i Joannę Wróblewską ⚽ pic.twitter.com/OHZUKC16Qs
Silne podwaliny
Śląsk zacznie od zmian organizacyjnych – tak, żeby piłkarki miały zapewniony profesjonalny sprzęt i pieniądze na życie. – Nasze zawodniczki są w sporej części niepełnoletnie. Chcemy, żeby wciąż miały możliwość uczenia się, dostęp do bursy, internatu i stypendiów. Natomiast tym, które będziemy próbowali ściągnąć, zaproponujemy kontrakty na takim poziomie, żeby mogły normalnie żyć – mówi Bochnak.
Piłkarki pozytywnie odnoszą się do zmian. – Pochodzę z Wrocławia, więc od dziecka Śląsk był obok mnie. Zdarzało mi się chodzić na stadion. To świetna rzecz móc grać jako zawodniczka tej drużyny. Myślę, że dla nas – piłkarek – to szansa – mówi Kamila Czudecka, najlepsza strzelczyni drużyny z ubiegłego sezonu. – Nie oszukujmy się, Śląsk to bardziej rozpoznawalna marka niż AZS. Liczę, że przyczyni się do wzrostu popularności naszej dyscypliny – kontynuuje.
Powołanie pierwszej drużyny, a nawet wprowadzenie jej na wysoki pułap, to jednak dopiero połowa drogi. Niezależnie od wszystkiego trzeba nie pozwolić, by projekt upadł. Na Dolnym Śląsku znają przykład Zagłębia Lubin, które w 2015 roku świętowało wicemistrzostwo kraju, a sezon później... rozwiązano zespół, w którym grały m.in. Agata Tarczyńska, Emilia Zdunek i Dagmara Grad.
– Wiemy mniej więcej jakimi pieniędzmi musimy dysponować, żeby utrzymać zespół w Ekstralidze. Nie przerażają nas te kwoty. PZPN naprawdę mocno włączył się w promocję piłki kobiecej. Startowe, które wzrosło z 50 do 100 tysięcy złotych (wcześniej wynosiło 15 tys., niedawno wzrosło do 50 tys., a w przyszłym sezonie – w związku z uruchomioną przez PZPN tarczą antykryzysową – wyniesie 100 tys. – przyp. red.), a do tego bonusy dla klubów, których piłkarki grają w reprezentacji, to niemałe kwoty – przyznaje Bochnak.
Wiceprezes Śląska zapewnia także, że klub będzie solidnie szkolił młodzież, która ma być cennym źródłem nowych piłkarek. – Zbudujemy to w oparciu o Szkołę Mistrzostwa Sportowego, do której co roku będziemy mieli nabór. Traktujemy ten projekt kompleksowo i wiemy, że potrzebne są mocne fundamenty. Proszę pamiętać, że we Wrocławiu bardzo dobrze pracuje z młodzieżą również Ślęza i dzięki współpracy z nią będziemy mogli złożyć fajną drużynę. Ten klub od wielu lat szkoli dziewczynki i ma już sukcesy, jeśli chodzi o drużyny młodzieżowe – zaznacza.
Plusem projektu mogą być też media społecznościowe, będące ogromną wartością dodaną. Jeśli klub będzie informował (a już to zaczął robić!) w nich o sekcji kobiecej, transferach i meczach, to wiedza o żeńskim futbolu dotrze do mainstreamu.
Dzięki nim będzie można także… ocieplać wizerunek. Nie ma co ukrywać – w środowisku nie wszyscy będą szaleć z radości. Podobnie jak w męskiej piłce – kupienie licencji, by od razu dostać się na najwyższy pułap, może zostać potraktowane źle.
– Nie obawiamy się negatywnego odbioru. Proszę spojrzeć na największe ligi w Europie – wielkie kluby łączą od dawna pod jednym szyldem drużyny męskie i żeńskie. To wyraźny trend. Co nie znaczy, że znikną inne kluby, które zrobiły bardzo dużo dla polskiej piłki kobiecej – wyjaśnia Bochnak.
Europejski trend
Umea IK i Turbine Poczdam triumfowały w Lidze Mistrzyń w tym czasie, w którym AZS Wrocław sięgał po mistrzostwo Polski. To przeminęło. Czy bezpowrotnie? Na takie stwierdzenie jeszcze nie można sobie pozwolić. Faktem jest jednak, że "rynek" przejęły kluby znane z piłki męskiej.
W tym sezonie, obok Glasgow City, mamy w ćwierćfinałach najbardziej prestiżowych rozgrywek: Wolfsburg, Atletico Madryt, Barcelonę, Arsenal, PSG, Olympique Lyon i Bayern Monachium. Najprawdopodobniej po raz piąty z rzędu w finale zmierzą się drużyny z żeńskich sekcji wielkich marek.
Te zaczęły podbijać świat. Mają mocną pozycję, by przekonywać najlepsze zawodniczki do gry – nie tylko warunkami finansowymi, lecz także właśnie uznaną marką, która niemal z miejsca gwarantuje rozpoznawalność i ma znacznie większy zasięg marketingowy.
Wielcy już w części wyparli mniejsze, lokalne sekcje kobiece, albo zaczęli z nimi współistnieć i konkurować – i szybko tę konkurencję wygrali, co widać po rankingu UEFA. Od kilku lat walczą o prym na kontynencie ligi niemiecka i francuska. Niedawno na trzecie miejsce awansowała Anglia, a na czwarte Hiszpania – spychając niegdyś potężną Szwecję na piątą pozycję.
Cztery pierwsze miejsca to więc ligi należące do męskiego "TOP 5". Nieco niżej klasyfikowane są jedynie Włochy. Tempo rozwoju Serie A pozwala jednak zakładać, że już niedługo włączy się w walkę o miejsca 5-7, gdzie oprócz wspomnianej Szwecji będzie konkurować także z aktywnie wzmacniającą kobiecy futbol Holandią.
Drużyny, które w sezonie 2019/20 znalazły się na podiach: *
Francja: Lyon, PSG, Bordeaux
Niemcy: Wolfsburg, Bayern Monachium, Hoffenheim
Anglia: Chelsea, Manchester City, Arsenal
Hiszpania: FC Barcelona, Atletico Madryt, Levante
Włochy: Juventus, Fiorentina, AC Milan
* z powodu pandemii rozgrywki przerwano. Dokończone zostały jedynie w Niemczech
Wielkie hity w kobiecej odsłonie
W naturalny sposób wielkie hity zostały przeniesione do świata kobiecej piłki. Pod tym względem króluje angielska Women's Super League. Aż dziewięć z dwunastu występujących tam zespołów to sekcje klubów Premier League. W ubiegłym sezonie mogliśmy oglądać nie tylko derby Manchesteru (City vs. United), ale także podwójne Londynu (Chelsea vs. West Ham United, Arsenal vs. Tottenham) czy Liverpoolu (Everton vs. Liverpool FC).
Liczba meczów derbowych nie ulegnie zmianie nawet po spadku Liverpoolu. Awansowała bowiem Aston Villa, a w najwyższej klasie rozgrywkowej jest już Birmingham – będący jedną z trzech, obok Reading i Bristol City, sekcji klubów męskiego Championship, które uzupełniają strukturę ligi.
Od kilku lat ekspansja wielkich marek trwa także we Włoszech. W 2018 roku AC Milan przejął Brescię, a sezon później dziewczyny z Interu wygrały Serie B, dzięki czemu miasto doczekało się derbów w żeńskiej odsłonie (regularnie wygrywa je Milan). Mistrzostwo po raz trzeci z rzędu wywalczył Juventus. W najwyższej klasie rozgrywkowej są też: Fiorentina, AS Roma, Sassuolo i Verona. Czołowe miejsca w kobiecej Serie B zajęły natomiast piłkarki Napoli i Lazio.
Podobna sytuacja panuje w innych topowych rozgrywkach. We Francji o mistrzostwo walczą PSG i Lyon. W Division 1 występowało w ubiegłym sezonie osiem klubów, grających także w męskiej Ligue 1. Marsylia i Metz mają jednak za sobą spadek, co spowoduje, że w przyszłym roku jej przedstawiciele będą stanowić połowę stawki. Obok nich jest jednak także kilka klubów znanych z męskiej Ligue 2: Paris FC, Guingamp i Le Havre.
W Hiszpanii sekcje wielkich klubów znanych z piłki męskiej stanowią 9/16 ligi. Mistrzem w sezonie 2019/2020 została Barcelona, a jej lokalny rywal – Espanyol – zajął ostatnią pozycję. Mieliśmy derby Sewilli (Real Betis vs. Sevilla) i walkę o prym w Kraju Basków (Real Sociedad vs. Athletic Bilbao). Już w przyszłym sezonie zobaczymy także derby Madrytu – i to Real, dołączający dopiero do rozgrywek (po wykupieniu licencji CD Tacon) będzie spoglądał z pozycji pretendenta na Atletico, od lat walczące zarówno o najwyższe pozycje w La Liga Iberdrola, jak i w Lidze Mistrzyń.
Najbardziej konserwatywna pozostaje Bundesliga. Ale i tam po przejęciu 1.FFC Frankfurt przez Eintracht sekcje klubów z najwyższej klasy rozgrywkowej mężczyzn będą stanowiły przeszło połowę (7/12) – i to nawet po spadku Koeln, które zostanie zastąpione przez Werder Brema. Obok Wolfsburga, który stał się hegemonem i Bayernu Monachium, który ostatnimi czasy musi zadowalać się wicemistrzostwem, są jednak tradycyjne, wyłącznie kobiece drużyny – jak Turbine Poczdam czy SGS Essen.
Kluby grające jednocześnie w najwyższych klasach rozgrywkowych u kobiet i mężczyzn w sezonie 2019/20:
Francja (8/12): Lyon, PSG, Bordeaux, Montpellier, Reims, Dijon, Marsylia, Metz
Niemcy (6/12): Wolfsburg, Bayern, Hoffenheim, Freiburg, Leverkusen, Koeln
Anglia (9/12): Chelsea, Manchester City, Arsenal, Manchester United, Everton, Tottenham, West Ham United, Brighton, Liverpool
Hiszpania (9/16): FC Barcelona, Atletico Madryt, Levante, Athletic Bilbao, Real Sociedad, Sevilla FC, Real Betis, Valencia CF, Espanyol
Włochy (7/12): Juventus, Fiorentina, AC Milan, AS Roma, Sassuolo, Inter Mediolan, Verona
Jak w to wszystko wpisuje się Polska? Prawdopodobnie pójdzie śladami kraju sąsiedniego. Nie sposób wyobrazić sobie ligi bez Medyka Konin i Czarnych Sosnowiec, ale atak uznanych marek z pewnością się nie zatrzyma. Wejście w ten biznes Śląska Wrocław jest początkiem.
Polskie kluby a sekcje kobiece
Śląsk nie jest jedynym śladem PKO Ekstraklasy w kobiecej piłce. Niektóre kluby zdecydowały się budować żeńską drużynę od podstaw, a awans do Ekstraligi traktują jako cel długofalowy. Tak jest w przypadku grającej w III lidze Lechii Gdańsk. W ubiegłym sezonie biało-zielone wygrały rywalizację na Pomorzu. – Niestety po decyzji PZPN wstrzymano na tym poziomie rozgrywek możliwość awansu – tłumaczy trener zespołu, Robert Bandrowski. To skutek reformy ligi.
– Prawdopodobnie od najbliższego sezonu powstanie III Liga Makroregionalna. Połączenie drużyn z kilku województw na pewno podniesie poziom. Niezależnie od tego, gdzie będziemy grać, zawsze będziemy walczyć o najwyższe cele. Reprezentujemy Lechię Gdańsk, więc motywacja jest naturalna – wyjaśnia.
Kobieca Lechia, mylona często z APLG Gdańsk, która w sezonie 2019/20 wywalczyła awans do Ekstraligi, powstała w 2019 roku – po przejęciu drużyny Biało-Zielonych Gdańsk. – Jestem z tą drużyną od początku i mam nadzieję, że celem wszystkich w klubie jest rozwój naszej drużyny i perspektywa gry w Ekstralidze. Lechia Gdańsk to taka marka w sporcie, która nie zadowala się "byle czym" i zawsze walczy o najwyższe cele. Jesteśmy w fazie budowania zespołu, tworzymy mocne fundamenty, by stać się jedną z najlepszych drużyn w Polsce – zapewnia Bandrowski.
Poza Lechią natkniemy się w kobiecej piłce także na Cracovię. Ta w ubiegłym sezonie zajęła czwartą pozycję w czwartej lidze małopolskiej i pozostanie na najniższym poziomie rozgrywkowym.
Prędzej Lech – Legia czy derby Pomorza?
Powstanie sekcji kobiecych w kolejnych klubach PKO Ekstraklasy wydaje się kwestią czasu. "Nasze dzielne panie radzą sobie coraz lepiej na piłkarskich boiskach. Niektóre z nich w niedalekiej przyszłości utworzą oficjalny zespół seniorek" – zapowiedziano niedawno na stronie Legii Warszawa.
Być może drużynę wystawi też Lech Poznań. – Dziewczynki do 12. roku życia trenują w LPFA, a później przenoszą się do nas. 15-latki zostały zgłoszone do Centralnej Ligi Juniorów w przyszłym sezonie – informuje Maciej Henszel, rzecznik prasowy klubu. – Jeśli chodzi o sekcję kobiecą nie mówimy "nie”. Możliwe, że zrobimy kolejny krok, ale nie jest to jeszcze sprecyzowane – dodaje.
Jeszcze bliżej powołania do życia żeńskiej drużyny od wymienionych klubów jest Pogoń Szczecin. Prezes Jarosław Mroczek zapowiedział taki krok już w 2018 roku. Od tego czasu trwają spekulacje, czy utworzy nową drużynę, czy też przejmie występującą w Ekstralidze Olimpię.
– O żeńskiej drużynie Pogoni Szczecin myślimy już od dłuższego czasu. Prowadzimy nawet zaawansowane rozmowy. Pandemia postawiła jednak wiele spraw na głowie i trudno dziś prognozować, jaki może być scenariusz – odpowiada zapytany o tę kwestię rzecznik Krzysztof Ufland.
– Przy klubie już działa Pogoń Szczecin Football Schools, który zaprasza chłopców i dziewczynki w wieku 4-12 lat. Tworzone są drużyny mieszane, dziewczynki biorą udział również w turniejach – zapewnia. Szkoleniem najmłodszych grup wiekowych dziewcząt pochwalić może się też kilka innych klubów. Korona Kielce trenuje w grupach wiekowych 4-6, 7-9 i 10-12 lat, Jagiellonia Białystok ma drużynę do lat 12, a Górnik Zabrze zaprasza do tzw. "piłkarskiego przedszkola". Niedawno próbowała otworzyć się także Wisła Płock, jednak z powodu nikłego zainteresowania zrezygnowano z tych planów.
Wszystko wskazuje jednak na to, że kobieca moda w piłce nożnej nie przeminie. Co roku dowiadujemy się o kolejnych klubach otwierających żeńskie sekcje. Znane marki stwarzają w ten sposób pole do szybkiego rozwoju dyscypliny. To, co na Zachodzie dzieje się od lat, zaczęło się także w Polsce.
1 - 1
Hiszpania
0 - 2
Hiszpania
3 - 1
Włochy
1 - 1
Niemcy
2 - 0
Szwajcaria
2 - 2
Anglia
1 - 2
Włochy
6 - 1
Walia
2 - 5
Francja
Kliknij "Akceptuję i przechodzę do serwisu", aby wyrazić zgody na korzystanie z technologii automatycznego śledzenia i zbierania danych, dostęp do informacji na Twoim urządzeniu końcowym i ich przechowywanie oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez nas, czyli Telewizję Polską S.A. w likwidacji (zwaną dalej również „TVP”), Zaufanych Partnerów z IAB* (1035 firm) oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP (93 firm), w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, które wskazujemy poniżej, a także zgody na udostępnianie przez nas identyfikatora PPID do Google.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie naszych poszczególnych serwisów zwanych dalej „Portalem”, w tym informacje zapisywane za pomocą technologii takich jak: pliki cookie, sygnalizatory WWW lub innych podobnych technologii umożliwiających świadczenie dopasowanych i bezpiecznych usług, personalizację treści oraz reklam, udostępnianie funkcji mediów społecznościowych oraz analizowanie ruchu w Internecie.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie poszczególnych serwisów na Portalu, takie jak adresy IP, identyfikatory Twoich urządzeń końcowych i identyfikatory plików cookie, informacje o Twoich wyszukiwaniach w serwisach Portalu czy historia odwiedzin będą przetwarzane przez TVP, Zaufanych Partnerów z IAB oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP dla realizacji następujących celów i funkcji: przechowywania informacji na urządzeniu lub dostęp do nich, wyboru podstawowych reklam, wyboru spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych treści, wyboru spersonalizowanych treści, pomiaru wydajności reklam, pomiaru wydajności treści, stosowania badań rynkowych w celu generowania opinii odbiorców, opracowywania i ulepszania produktów, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, technicznego dostarczania reklam lub treści, dopasowywania i połączenia źródeł danych offline, łączenia różnych urządzeń, użycia dokładnych danych geolokalizacyjnych, odbierania i wykorzystywania automatycznie wysłanej charakterystyki urządzenia do identyfikacji.
Powyższe cele i funkcje przetwarzania szczegółowo opisujemy w Ustawieniach Zaawansowanych.
Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w Ustawieniach Zaawansowanych lub klikając w „Moje zgody”.
Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia, przenoszenia, wniesienia sprzeciwu lub ograniczenia przetwarzania danych oraz wniesienia skargi do UODO.
Dane osobowe użytkownika przetwarzane przez TVP lub Zaufanych Partnerów z IAB* oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP mogą być przetwarzane zarówno na podstawie zgody użytkownika jak również w oparciu o uzasadniony interes, czyli bez konieczności uzyskania zgody. TVP przetwarza dane użytkowników na podstawie prawnie uzasadnionego interesu wyłącznie w sytuacjach, kiedy jest to konieczne dla prawidłowego świadczenia usługi Portalu, tj. utrzymania i wsparcia technicznego Portalu, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, dokonywania pomiarów statystycznych niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania Portalu. Na Portalu wykorzystywane są również usługi Google (np. Google Analytics, Google Ad Manager) w celach analitycznych, statystycznych, reklamowych i marketingowych. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych oraz realizacji Twoich praw związanych z przetwarzaniem danych znajdują się w Polityce Prywatności.