Najdłuższa saga transferowa tego okienka zdaje się dobiegać końca. Arkadiusz Milik jest coraz bliżej zmiany klubu. Choć początkowo wydawało się, że trafi do Juventus FC, teraz głównym faworytem w wyścigu po jego podpis jest AS Roma. Zdaniem włoskich mediów przenosiny Polaka do Rzymu ruszyłyby karuzelę transferową.
Z Romą pożegnałby się bowiem jej największy gwiazdor, Edin Dzeko. Ten, po przejęciu klubu przez Andreę Pirlo, stał się zresztą głównym celem Juventusu.
Juventusu, do którego od początku okienka miał trafić Milik. Zwolnienie Maurizio Sarriego pokrzyżowało mu jednak plany, więc Polak zmuszony był do znalezienia opcji zastępczej. Tą wydaje się być AS Roma.
Bo choć Milik osiągnął już wstępne porozumienie z Juventusem, to wciąż nie może przenieść się do Turynu. Pirlo nie jest pewny, czy polski napastnik pasuje do jego koncepcji. Zdaniem włoskich mediów ten w roli "9" widziałby właśnie Dzeko.
Ewentualny transfer Polaka do Romy byłby więc sprzężony z przenosinami Bośniaka do Juve. Miejsce zarezerwowane dla Milika na Juventus Stadium przejąłby Dzeko, który w zamian oddałby Polakowi pozycję podstawowego napastnika na Stadio Olimpico.
Takie rozwiązanie satysfakcjonowałoby nie tylko Juventus i Romę, ale i obecny zespół Polaka – SSC Napoli. Klub z Turynu nie jest bowiem chętny zapłacić za Milika czterdziestu milionów euro. A taką kwotę zażądał właściciel zespołu z Neapolu, Aurelio De Laurentiis.
Choć Roma również nie wydałaby na Polaka takiej kwoty, to oprócz gotówki do transakcji dołączyłaby także kartę Cengiza Undera. Turecki skrzydłowy ma być jednym z tych graczy, których Gennaro Gattuso chętnie widziałby w swoim składzie.
Przenosiny Milika do Romy wydają się być bardzo prawdopodobne. By stały się faktem, we Włoszech musi jednak runąć transferowe domino. Jedna kostka poruszy kolejne.