| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa
Warta Poznań nieudanie zainaugurowała powrót do PKO Ekstraklasy. Piłkarze Piotra Tworka ulegli w niedzielę Lechii Gdańsk 0:1 (0:0).
Warta nie przespała okna transferowego, solidnie się wzmocniła, a przy tym nie straciła żadnej gwiazdy. Mimo wszystko trudno było się spodziewać tego, że drużyna z Wielkopolski postawi rywalowi z Gdańska taki opór. Właściwie cała pierwsza połowa była co najmniej wyrównana i można się było wręcz zastanawiać, czy beniaminkowi uda się przechylić szalę korzyści na swoją stronę.
Wynik się w końcu zmienił, ale na niekorzyść poznaniaków. Po zmianie stron Lechia przedostała się w pole karne gospodarzy i udało jej się wygospodarować tam trochę miejsca. Do odegranej "na ścianę" piłki dopadł Łukasz Zwoliński, który przymierzył wewnętrzną częścią stopy.
Warta próbowała wyrównać rezultat spotkania, ale mówiąc najprościej – brakowało jej argumentów. Raz że nie potrafiła w prosty sposób znaleźć drogi pod bramkę przyjezdnych, a dwa – miała problem z wykreowaniem sytuacji bramkowej. Dwoili się i troili zawodnicy ofensywni, przemierzali boiska wzdłuż i wszerz, ale nic z tego. W 81. minucie Michał Jakóbowski wpadł co prawda w pole karne, padł nawet na ziemię, ale okazało się, że w ordynarny sposób próbował wywalczyć rzut karny. Sędzia ukarał go drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką.
W następnej kolejce Lechia podejmie Raków Częstochowa, natomiast Warta będzie się w najbliższych dniach szykowała do wyjazdowej konfrontacji z Zagłębiem Lubin.