Legia Warszawa w środę zagra w 2. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów z Omonią Nikozja. – Zespół Vukovicia jest faworytem, ale rywal broni się bardzo dobrze i jest niebezpieczny w kontrataku – powiedział TVPSPORT.PL Łukasz Gikiewicz, były napastnik cypryjskiego klubu.
Bartosz Pilarczyk, TVPSPORT.PL: – W ostatnich dniach podzielił się pan niepokojącą informacją o pozytywnym wyniku testu na obecność koronawirusa. Jak się pan obecnie czuje?
– Łukasz Gikiewicz: – Jestem w szpitalu, wraz z innymi zawodnikami zakażonymi koronawirusem. Czuję się dobrze. "Korona" mnie nie zabija, nie mam żadnych objawów. Prawo tutaj jest takie, że każdy pozytywnie zdiagnozowany musi przebywać 10-12 dni w szpitalu, a później siedem dni w domu w kwarantannie. Czekam na kolejny test. Jestem przekonany, że wynik będzie na 99 procent negatywny.
– Przejdźmy do środowego meczu. Kto jest faworytem starcia Legii z Omonią?
– Legia z kibicami byłaby większym faworytem. Gdyby mecz odbywał się na Cyprze faworytem byłaby jednak Omonia, ze względu na pogodę i żywiołowych fanów. Wobec takich okoliczności, czyli meczu w Warszawie bez kibiców, stawiam 55 do 45 procent na korzyść Legii.
– Czy śledził pan ostatnio ligę cypryjską i poczynania zespołu z Nikozji?
– Ligę cypryjską śledzę ze względu na to, że tam występowałem. Cały czas mam kontakt z kilkoma zawodnikami, z którymi byłem wtedy w klubie.
– Na co muszą najbardziej uważać legioniści? Jakie są silne strony Omonii? A gdzie upatrywać szansy?
– Omonia to bardzo dobry zespół z solidną i kompaktową obroną. Lewy obrońca Jan Lecjaks jest bardzo silnym i ofensywnym zawodnikiem. Najlepsi gracze to Thiago Santos i Eric Bautheac. Pierwszy jest typowym brazylijskim graczem z techniką i dobrymi ruchami. Bautheac lubi dużo dryblować lewą nogą, ale woli grać na prawym skrzydle. Jego bardzo groźną bronią są rzuty wolne. Kluczowym graczem jest także Jordi Gomez, pomocnik, który organizuje i kontroluje całą grę Omonii. Jeśli legioniści poradzą sobie z tymi czterema zawodnikami, mogą kontrolować rywala. Mistrz Polski jest faworytem, ale piłkarze Henninga Berga bronią się bardzo dobrze i są niebezpieczni w kontrataku.
– Jak pan wspomina pobyt w Omonii? Jak można ten klub scharakteryzować od strony kibicowskiej?
– Omonię wspominam super, mam kontakt z wieloma ludźmi. Niektórzy kibice nadal noszą koszulki z moim nazwiskiem, tak jak to ktoś uchwycił podczas meczu z Jagiellonią Białystok w Nikozji. Kibice są bardzo żywiołowi, charakterni. Krótko mówiąc – gorące głowy. Podobny styl do Serbii, Chorwacji czy Grecji.
– Jaka jest specyfika ligi cypryjskiej? Czym się różni od polskiej? I która liga jest silniejsza?
– Liga cypryjska jest bardziej techniczna. Wielu tam zawodników z Portugalii czy Brazylii, którzy są dobrze wyszkoleni. Na pewno nie jest to siłowa liga, tak jak nasza Ekstraklasa. Na pewno liga polska jest lepiej opakowana, ma lepsze stadiony, jesteśmy w tej kwestii w czołówce Europy. W przypadku Cypru infrastruktura się nie rozwija. Jeżeli jednak chodzi o poziom, to nieznacznie, ale lepsza jest liga cypryjska.
– Przez lata cypryjska piłka była traktowana w Polsce z przymrużeniem oka. Czas pokazał chyba, że nie było to mądre podejście?
– Wiedziałem to już przechodząc do Omonii. Najlepsza drużyna Cypru, czyli APOEL, praktycznie co roku występowała w ostatnich latach w Lidze Europy czy Lidze Mistrzów. Z takim samym lekceważeniem mówiono też między innymi o lidze kazachskiej. Wyniki w europejskich pucharach pokazały, że nie można ich w żaden sposób deprecjonować.
* * *
Łukasz Gikiewicz (ur. 1987) – polski piłkarz występujący na pozycji napastnika, mistrz Polski ze Śląskiem Wrocław w sezonie 2011/12. Obecnie reprezentuje barwy jordańskiego Al-Faisaly. W sezonie 2013/14 był zawodnikiem Omonii Nikozja, w której zagrał 24 razy i strzelił osiem goli. Na Cyprze grał również w zespole AEL Limassol.
19:00
Paris Saint-Germain/Aston Villa
19:00
Bayern Monachium/Inter Mediolan
19:00
Arsenal/Real Madrid
19:00
Barcelona/Borussia Dortmund
19:00
Zwycięzca SF 2