Dla fanów sportów walki nad Wisłą niewątpliwym bohaterem weekendu jest Jan Błachowicz. Polak w nocy z soboty na niedzielę stanie przed szansą sięgnięcia po pas wagi półciężkiej UFC. Chociaż może liczyć na ogromne wsparcie kibiców, nie zawsze tak było. "UFC go zweryfikowało, za wysokie progi", "z tą menadżerką niczego nie osiągnie" – to tylko niektóre zarzuty, z którymi musiał się spotykać. On jednak zacisnął zęby, skupił się na pracy i na szczyt dotarł bez udawania kogoś innego. "Zawsze ten sam" – slogan Artura Szpilki pasuje do Jana Błachowicza… i ma dużo bardziej pozytywny wydźwięk.