Latem 2020 roku Leo Messi był najgorętszym nazwiskiem na rynku transferowym, ostatecznie Argentyńczyk pozostał jednak w FC Barcelona. Dopiero 29 września piłkarz udzielił wywiadu dla dziennika "Sport", w którym przyznał się, że sam także popełnił w tej sytuacji błędy. – Nawet jeśli do nich doszło to po to, żeby uczynić klub silniejszym – stwierdził.
W trakcie zamieszania wokół swojej osoby Messi wolał nie zabierać głosu w katalońskich mediach takich jak dzienniki "Sport" czy "El Mundo Deportivo". Kiedy piłkarz ostatecznie poinformował o pozostaniu w klubie, skorzystał z portalu "Goal". Dopiero teraz zdecydował się na wykorzystanie mediów z regionu.
– Po tylu nieporozumieniach chciałbym zakończyć tę sprawę. Wszyscy barceloniści muszą się zjednoczyć, a także założyć, że to co najlepsze dopiero przed nami – rozpoczynał Messi w wywiadzie dla "Sportu".
– Biorę na siebie winę za moje błędy – powiedział Argentyńczyk. – Jeśli istniały, to popełniłem je wyłącznie po to, aby poprawić FC Barcelona i uczynić ten klub silniejszym – dodał. – Jeśli połączymy razem pasję i nadzieję, możemy osiągnąć nasze cele. Zawsze bądźmy zjednoczeni, płyńmy w tę samą stronę – stwierdził.
Messi ma pozostać w Barcelonie do końca sezonu 2020/21, a potem kontrakt Argentyńczyka wygasa. Według mediów pozostanie napastnika w klubie jest wątpliwe – w ostatnich miesiącach był bardzo bliski przejścia do Manchesteru City, ruch został jednak ostatecznie zablokowany przez katalońskich działaczy.