Everton zalicza najlepszy start sezonu od rozgrywek 1969/70, kiedy to również wygrał cztery pierwsze mecze. Kibice są zadowoleni, ale z jednym wyjątkiem. W bramce błąd za błędem popełnia Jordan Pickford, pierwszy golkiper reprezentacji Anglii. Cierpliwość kończy się Carlo Ancelottiemu. Czy skończy się również Garthowi Southgate’owi?
Anglia od lat bramkarzami nie stoi. Niegdyś Arsenal przegrał finał Pucharu Zdobywców Pucharów przez koszmarny błąd Davida Seamana, potem ten sam golkiper sprawił, że Synowie Albionu odpadli z mistrzostw świata w Korei i Japonii. Któż nie pamięta cudownej bramki Ronaldinho. Kilka lat później Paul Robinson nie trafił w piłkę, Anglia zremisowała z Chorwacją i pożegnała się z szansami awansu na mistrzostwa Europy. Gdy między słupki wskoczył Jordan Pickford, wydawało się, że obsada bramki jest zagwarantowana na lata. Bramkarz Evertonu z sezonu na sezon popełnia jednak coraz więcej błędów. Cierpliwość powoli kończy się nawet spokojnemu Carlo Ancelottiemu.
W wygranym 4:2 starciu z Brighton Pickford popełnił kuriozalny błąd, nie potrafiąc złapać piłki po prostym uderzeniu. Skorzystał z tego Neil Maupay, który z bliska trafił do pustej bramki.
It’s gone way beyond a joke now.
— A Sporting Minute (@sportingminute) October 3, 2020
Jordan Pickford is awful! 🦖😂
pic.twitter.com/9zeYJE5eN2
🥅 @Everton's Jordan Pickford has made more errors leading to goals in @premierleague since August 2017 than any other keeper (11)
— Sky Sports Statto (@SkySportsStatto) October 3, 2020
11 Jordan Pickford
10 Asmir Begovic
9 Martin Dubravka
8 Hugo Lloris pic.twitter.com/3XXZOihIWh