Pozamiatał w ten weekend Robert Lewandowski – Polak zdobył cztery bramki w starciu z Herthą BSC (4:3). Nic dziwnego, że pochwał nie szczędził mu trener Bayernu Monachium – Hansi Flick.
Bawarczycy zaprezentowali się przeciwko Hercie dość przeciętnie, zwłaszcza w defensywie. Dali sobie strzelić aż trzy gole, nie stworzyli też wielu okazji bramkowych. Lewandowski jednak nie potrzebuje klarownych okazji, by bramkarza rywali doprowadzać do rozpaczy. W niedzielny wieczór trafił aż czterokrotnie.
– Mamy za sobą niesamowite spotkanie. Nie było nam łatwo, bo straciliśmy aż trzy bramki, ale walczyliśmy do samego końca. Cieszę się, że pokazaliśmy charakter i znakomitą mentalność, zawsze gramy do końca. To dla nas bardzo ważne trzy punkty – powiedział Lewandowski w rozmowie z dziennikarzami.
Dzięki tej skuteczności "Lewy" wdrapał się na pozycję wicelidera w klasyfikacji strzelców. Liderem jest Andrej Kramarić z sześcioma golami w dorobku, Polak ma o jedno trafienie mniej.
– Lewandowski ma ogromną jakość, zwłaszcza w polu karnym. Poza tym jednak bardzo dużo pomaga kolegom, kreuje okazję, daje impuls do atakowania pressingiem. Bardzo mnie to cieszy, to absolutnie najlepszy napastnik na świecie – stwierdził z kolei Hansi Flick, trener Bayernu Monachium.