Historia opisana przez siatkarskiego mistrza świata łamie serce. Trudno bowiem pogodzić się ze śmiercią, szczególnie gdy dotyka tak młodego człowieka... "Śmigaj tam, Michał, w koszulce Skry ze swoim nazwiskiem... Jeszcze kiedyś razem zagramy" – napisał Andrzej Wrona na Facebooku.