Kiedyś mawiało się, że ktoś zapomniał języka w gębie, a o innym, że nie gryzie się w język i mówi szczerze. Mój mistrz w zawodzie, Maciek Biega, zwykł ostrzegać inaczej – "nie słuchaj, młody, bo ten gość plecie, co mu ślina na mózg przyniesie".