| Siatkówka / Rozgrywki Ligowe
W niedzielę PGE Skra Bełchatów wróciła na parkiet PlusLigi po miesięcznej przerwie spowodowanej walką z koronawirusem. Podopieczni Michała Mieszko Gogola pokonali rywali z Będzina 3:0.
Przed meczem siatkarze i sztab szkoleniowy bełchatowian zwracali uwagę, że powrót na parkiet po zmaganiach z koronawirusem nie jest łatwy. Co ciekawe, jeszcze przed zachorowaniami siatkarze Skry nie grali w komplecie. Brakowało przede wszystkim Taylora Sandera, przyjmującego, który miał być główną ofensywną "armatą" zespołu.
Powrót po przerwie był jednak dla nich bardzo udany. Od samego początku spotkania z będzinianami podopieczni Michała Mieszko Gogola kontrolowali grę. Każde ogniwo drużyny prezentowało się dobrze. W całym starciu najwięcej punktów zdobył Bartosz Filipiak (siedemnaście), który atakował na 59-procentowej skuteczności. Dobrze poradził sobie powracający do pełnej sprawności po urazie Mateusz Bieniek. Środkowy wywalczył jedenaście punktów przy 83 procentach ofensywy.
Gra bełchatowian układała się tak dobrze, że trener zespołu pozwolił sobie na roszady. Na parkiecie można było zobaczyć Mihajlo Mitica, Mikołaja Sawickiego i Sebastiana Adamczyka. MVP spotkania został jednak libero zespołu, Kacper Piechocki. Była to jego pierwsza nagroda w sezonie.
Po drugiej stronie siatki najwięcej punktów zdobył Jose Ademar Santana – trzynaście. Przez całe starcie Jakub Bednaruk próbował roszad w swoim teamie, jednak nie poprawiły one skuteczności ataku i zagrywki zespołu.
MKS Będzin – PGE Skra Bełchatów 0:3
(17:25, 17:25, 22:25)