Przejdź do pełnej wersji artykułu

To on przejmie Wisłę? Pracę w roli trenera rozpoczął w wieku 18 lat

/ Peter Hyballa (fot. PAP) Peter Hyballa zostanie trenerem Wisły Kraków? (fot. PAP)

Peter Hyballa jest na dziś kandydatem numer jeden do objęcia roli trenera Wisły Kraków. Jak informuje portal Sportowe Fakty niemiecki trener już dziś powinien pojawić się pod Wawelem.

WYBIERZ PIŁKARZA 11. KOLEKI PKO EKSTRAKLASY 

Młody, ale doświadczony


Peter Hyballa urodził się w Niemczech, ale ma też obywatelstwo holenderskie. 44-latek wciąż uchodzi za młodego trenera, jednak już ma za sobą bogatą karierę szkoleniową, a wszystko dlatego, że zaczął jako nastolatek. W 1993 został trenerem grup młodzieżowych w Borussii Bocholt. Potem pracował z młodzieżą m.in. w Wolfsburgu czy Borussii Dortmund.

W tym drugim klubie pracował równolegle z Juergenem Kloppem. W pierwszej drużynie Borussii był wtedy m.in. Jakub Błaszczykowski, a później dołączyli do niego Łukasz Piszczek i Robert Lewandowski. – Lewandowski przyszedł do Dortmundu z Polski. Miał przed sobą Lucasa Barriosa, który był ulubieńcem kibiców. Lewandowskiego nikt nie znał. Nie miał kumpli w mediach, którzy by się o niego upominali. Fani nie wiedzieli, że jest dobry, więc nie naciskali na trenera, by dać mu szansę. Juergen Klopp chciał grać jednym napastnikiem. I Lewandowski mógł mieć problem. Trzeba mu było dać czas. To ważne, by właściwie rozpoznać w klubie potencjał zawodnika. (..) Dlatego uważam, że Lewandowski miał szczęście, bo w innych klubach, niż Dortmund, mogliby z niego zrezygnować – mówił Hyballa w marcu 2018 roku w rozmowie z ″Przeglądem Sportowym″.

W sezonie 2002/03 zdecydował się na egzotyczną przygodę i podjął pracę w klubie Ramblers z Namibii. Samodzielnym trenerem seniorów po raz pierwszy został w 2010. Jako 34-latek objął drugoligową Alemannię Aachen. Pierwszy sezon zakończył na 10 miejscu, ale początek nowych rozgrywek był nieudany. Do siódmej kolejki Alemannia nie wygrała ani raz i Hyballa stracił pracę. W 2012 roku trafił do Austrii. Przez pół roku pracował z juniorami Red Bull Salzburg, a w maju został pierwszym trenerem Sturmu Graz. Na koniec sezonu stracił pracę, choć zajął miejsce premiowane startem w kwalifikacjach do Ligi Europy.

Czytaj też:

Kadr z meczu Lechia – Lech (fot. PAP)

PKO Ekstraklasa: Lechia Gdańsk – Lech Poznań: Stokowiec zawiedziony, ale… nie do końca. "Nasza gra nie była tragiczna".

Wie, który guzik wcisnąć


W 2014 roku Hyballa był z powrotem w Niemczech, gdzie został asystentem Sachy Lewandowskiego – pierwszego trenera Bayeru Leverkusen. Potem współpracował także z Samim Hyypią, którego na chwilę zastapił jako trener tymczasowy. Kolejne dwa lata w Bayerze spędził pracując z drużyną U19. W czerwcu 2016 roku został trenerem NEC Nijmegen, ale nie wypełnił dwuletniego kontraktu do końca. Stracił pracę w kwietniu 2017 roku, po siedmiu porażkach z rzędu. Przez chwilę pracował dla niemieckiej federacji, a w lipcu 2018 roku przyjął ofertę z Dunajskiej Stredy. Na Słowacji poszło mu bardzo dobrze – awansował do Ligi Europy, gdzie jego drużyna uporała się z Cracovią.

Do Dunajskiej Stedy sprowadził go dyrektor sportowy słowackiego klubu, Holender Jan van Daele. Hyballa trafił do Dunajskiej w miejsce Marco Rossiego, który dostał propozycję objęcia reprezentacji Węgier. Dlaczego padło na Hyballe? – Szukałem więc kogoś, kto pod względem stylu gry wniesie nas na wyższy poziom. Może graliśmy naiwnie w poprzednim sezonie, ale futbol to rozrywka. Kibice lubią, gdy podejmujesz ryzyko na boisku – mówił van Daele w rozmowie z TVPSPORT.PL. – Jedna rzecz to taktyka, druga to empatia. Jak traktujesz ludzi. Czy potrafisz sprawić, by ludzie poszli za tobą? Czy zdołasz ich zainspirować? W tym jest bardzo dobry. Wszyscy mówią, że jest szalony, ale w piłce musisz być nieco szalony. On świetnie wie, który guzik wcisnąć, by cała maszyna działała – dodawał.

Hyballa faktycznie zwraca uwagę swoim zachowaniem. Wygląda na pozytywnego wariata, ma w sobie coś ze wspomnianego Kloppa. Gdy nachyla się nad mikrofonem nigdy nie wiadomo, co tym razem z siebie wyrzuci. I jak zagra mimiką swojej twarzy. To trener, z którym chce się pracować – tak to przynajmniej wygląda na pierwszy rzut oka. Przy okazji meczów z Cracovią Hyballa "podpadł" Michałowi Probierzowi. Nazwał Cracovię drużyną koszykarzy, a trener Pasów długo nie mógł o tym zapomnieć.

″Klub to nie przytułek″


Hyballa stracił pracę w Dunajskiej Stredzie w grudniu zeszłego roku, a w lutym został trenerem NAC Breda. Mimo dobrych wyników, w lipcu został zwolniony. Z klubu równocześnie odszedł dyrektor techniczny Tom van den Abbeele. Obaj panowie w trakcie wspólnej pracy zaliczyli kilka mocnych konfliktów. Hyballa odważnie komentował politykę transferową, którą kierował van den Abbeele. – NAC to nie przytułek. NAC ma wygrywać, tymczasem w drużynie pojawiają się młodzi zagraniczni piłkarze z Afryki, Europy Wschodniej, Francji i Belgii o których nikt nigdy nie słyszał – oceniał.

Dziś Hyballa zastanawia się nad ofertą z Wisły Kraków. Dla niego praca pod Wawelem byłaby czymś nowym. W trakcie kariery większość czasu spędził w doskonale ułożonych klubach. Uczestniczył w procesach szkolenia piłkarzy na najwyższym światowym poziomie. Nawet w Dunajskiej Stredzie miał do dyspozycji fantastyczny ośrodek treningowy, akademię piłkarską, a klub był prowadzony wedle ściśle wytyczonej wizji. W Wiśle jest nieco inaczej. Baza treningowa w Myślenicach jest zbyt mała, na razie nie udało się wdrożyć w życie planów rozbudowy ośrodka. Drużyny młodzieżowe trenują więc na obcych obiektach. Kogoś takiego jak Hyballa oferta Wisły może skusić tylko wtedy, gdy uzna, że chce uczestniczyć w budowie czegoś nowego niemal od zera.

Na dziś 44-latek jest kandydatem numer jeden. Wciąż jednak kandydatem pozostaje także jego rodak, Thomas Doll. Decyzja ma zapaść jeszcze w tym tygodniu, ale nie wiadomo, czy nowy trener zdecyduje się poprowadzić zespół już podczas piątkowego meczu z Cracovią.

Źródło: TVPSPORT.PL
Unable to Load More

Najnowsze

Zobacz także