<b>- Nie muszę nic nikomu udowadniać. Robię to przede wszystkim dla siebie - wyznał Adam Skórnicki dla "Tygodnika Żużlowego" zapytany o powodach zmiany klubu na ekstraligowy Lotos Gdańsk.</b> <br><br> Z indywidualnym mistrzem Polski jeszcze przed startem sezonu rozmawiał Tomasz Rosochacki. <br><br> <b>- Po latach wracasz na ekstraligowe tory. Kibice Wybrzeża mogą mieć powody do obaw?</b><br> - Widzę, że wy obawiacie się o moją formę bardziej niż ja.<br><br> <b>- Dlaczego odszedłeś z PSŻ-u Poznań, gdzie miałeś pewne miejsce w drużynie, a zaryzykowałeś powrót do Ekstraligi?</b><br> - Bo w pierwszej lidze nie miałem co robić... A tak poważniej. Dawno nie było mnie w Ekstralidze i jest czas najwyższy, by tu powrócić. <br><br> <b>- Nie należysz do najmłodszych zawodników. Warto było ryzykować?</b><br> - Chcę jeździć i mieć z tego satysfakcję. Nie muszę nic nikomu udowadniać. Robię to przede wszystkim dla siebie.<br><br> <b>- Bawi cię żużel?</b><br> - Jeszcze tak...<br> <b>- Zabrzmiało to tak, jakbyś miał zamiar coś zmienić w tej kwestii.</b><br> - Nie, jazda na żużlu wciąż sprawia mi przyjemność, a jak długo będzie to trwało? Sam nie wiem.<br><br> <b>- Regulamin zobowiązujący do startu trzech zawodników krajowych sprawia, że możesz być spokojny o miejsce w składzie. Z jednej strony to pewnie korzystne, z drugiej może powodować mniejszą motywację. Jak ty na to patrzysz?</b><br> - Na pewno jest korzystniej, gdyż właśnie niepewność startu w zespole wyleczyła mnie na długo z jazdy w Ekstralidze. Startując w zespole z Poznania ścigałem się bez większych obaw. Teraz będzie podobnie i myślę, że to duży komfort, który pozwoli mi dobrze przygotować się do kolejnych występów.<br><br> <b>- Na co stać gdańską drużynę?</b><br> - Na pewno naszym podstawowym celem będzie utrzymanie w Ekstralidze. Będziemy koncentrować się nad tym, by robić dobre widowisko, by drużyna była zgrana, a wtedy na pewno przyjdą wyniki. <br><br> Rozmawiał: Tomasz Rosochacki, "Tygodnik Żużlowy" (15/2009)