{{title}}
{{#author}} {{author.name}} / {{/author}} {{#image}}{{{lead}}}
{{#text_paragraph_standard}} {{#link}}Czytaj też:
{{link.title}}
{{{text}}}
{{#citation}}{{{citation.text}}}
Jeremy Sochan skradł show. Odmłodzona reprezentacja Polski lepsza od Rumunii

Reprezentacja Polski pokonała Rumunię na zakończenie eliminacji EuroBasketu 2022. Już przed meczem było wiadomo, że biało-czerwoni awansowali na turniej. Mike Taylor dał szansę młodym zawodnikom. Jeremy Sochan wykorzystał ją w stu procentach, zdobywając 18 punktów (6/10 z gry).
Po piątej kolejce eliminacji EuroBasketu 2022 Rumunia straciła szanse awansu. Niedzielny mecz był więc okazją dla biało-czerwonych, żeby przetestować kilku obiecujących zawodników. Poza meczową dwunastką znaleźli się Adam Hrycaniuk, Aaron Cel i Michał Sokołowski. Uczestników mistrzostw świata 2019 zastąpili Jeremy Sochan, Igor Milicić Jr. i Jakub Garbacz. Wszyscy pojawili się na parkiecie jeszcze w pierwszej połowie.
Sochan wyszedł nawet w pierwszej piątce. Był aktywny, szukał okazji do zdobycia punktów po efektownych akcjach. Tych nie brakowało, bo mecz Polska – Rumunia zamienił się w pewnym momencie w mały mecz gwiazd w Gliwicach. Biało-czerwoni wykonali kilka efektownych wsadów, a w takiej grze przodowali Dominik Olejniczak, Aleksander Balcerowski i Sochan. Rumuni odpowiadali celnymi rzutami za trzy punkty.
W drugiej kwarcie przewaga Polaków sięgnęła już trzynastu punktów. Chwila dekoncentracji, złe decyzje A.J. Slaughtera (0/3 z gry i 2 straty do przerwy) spowodowały, że rywale w zaledwie kilka sekund zniwelowali straty (47:50). Rumuni w pierwszej połowie aż dziewięć razy trafili z dystansu. W zespole Taylora w takich próbach przodował Michał Michalak (13 pkt), który przez dwadzieścia minut nie pomylił się ani razu.
Polacy szybko opanowali sytuację po przerwie. Odważnie punktował Sochan, a Michalak utrzymywał znakomitą formę rzutową z pierwszej połowy. Po sześciu minutach trzeciej kwarty było 68:50. Biało-czerwoni grali momentami zbyt nonszalancko, tracili piłkę w prostych sytuacjach, ale notowali też serie punktowe.
Kapitalny debiut w kadrze miał Sochan, który w trzeciej kwarcie popisał się nawet akcją 3+1. 17-latek gra w rezerwach Ratiopharmu Ulm, a za kilka miesięcy zamierza kontynuować karierę na uczelni Baylor w Stanach Zjednoczonych.
Na trzy minuty przed końcem meczu Rumuni zmniejszyli stratę do trzech punktów (78:81). Najpierw wolne trafił Michalak, a później akcję 2+1 wykonał Balcerowski i zakończyły się jakiekolwiek emocje.
Przed kadrą Mike'a Taylora teraz kilkumiesięczna przerwa. Biało-czerwoni zagrają w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Tokio. W Kownie zmierzą się w grupie ze Słowenią i Angolą.