Nie milkną echa halowych mistrzostw Europy w Toruniu. Lekkoatleci – grzmią przede wszystkim Brytyjczycy i Niemcy – mieli wywieźć z Polski nie tylko medale, ale też koronawirusa. Pytanie tylko, kto go tam przywiózł? – To nietrafione przytyki. Nie wszyscy przestrzegali zasad reżimu sanitarnego – ripostuje Krzysztof Wolsztyński, dyrektor generalny HME.
Po sezonie bez igrzysk, żadnych mistrzostw i przy towarzyskim formacie Diamentowej Ligi impreza w Toruniu – nie licząc pojedynczych mityngów – okazała się pierwszą tak dużą od jesieni 2019 roku. Polacy, którzy od lat pracują na markę solidnych organizatorów wydarzeń sportowych, tu mieli podwójnie trudne zadanie. Choćby i wzorowo dopięli logistykę, transport czy zakwaterowanie, to w czasach pandemii goście i tak przyglądali się głównie zabezpieczeniom przed rozwojem koronawirusa. I w tej ostatniej kwestii mają Polsce coraz więcej do zarzucenia.
Toruń okazał się ogniskiem – twierdzą przyjezdni, którzy zachorowali
Do informacji publicznej trafiają kolejne potwierdzenia zakażeń u zawodników, którzy na początku marca startowali w Toruniu. Brak Ewy Swobody, Konrada Bukowieckiego czy naszych 400-metrowców okazał się wyłącznie początkiem fatalnej serii.
Prawdziwa lawina ruszyła dopiero teraz. Na skutki pobytu nad Wisłą klną w Niemczech, na Ukrainie, w Wielkiej Brytanii, Holandii, Włoszech itd. W ostatniej z reprezentacji mowa już o 15 przypadkach.
7 for Germany ����! Super https://t.co/94aR3ptPim
— tms (@TnFtms) March 17, 2021
Organizatorzy HME: zrobiliśmy wszystko jak należy
W UK-Athletics zapowiadają wszczęcie procedury wyjaśniającej i kontakt z polską stroną. Wyrażono obawę, czy jeśli tak mała liczebnie impreza przyniosła tyle kłopotów, na dużo większych igrzyskach będzie bezpiecznie? W "Daily Mail" napisano, że Brytyjczyków dziwi sposób, w jaki zabezpieczano się przed rozwojem epidemii, zapisy w protokołach antycovidowych i skuteczność ich egzekwowania. W szczególności mowa o dystansie społecznym i obowiązku noszenia maseczek. Podobne zarzuty zgłaszają Holendrzy.
Co ciekawe, o tym samym mówi także dyrektor generalny HME Krzysztof Wolsztyński. Działacz na łamach Polskiej Agencji Prasowej stwierdził:
– Mieliśmy postawić przy hotelach policję albo straż miejską do pilnowania zawodników? Przeszliśmy te mistrzostwa w pełnym rygorze sanitarnym. Natomiast docierają do mnie informacje, iż nie wszyscy goście przestrzegali takich zasad. A na to już organizator nie ma wpływu. Nie byliśmy w stanie sprawdzać, czy ktoś z hotelu nie wychodzi do miasta. Jeżeli ktoś się zakaził, a wyjeżdżając z Torunia miał negatywny wynik testu, to gdy teraz po 10 dniach mówi o zakażeniu tutaj, nie sposób tego dociec. Średnio odbieram więc przytyki w naszą stronę – powiedział Wolsztyński w PAP.
1
3:24.34
2
3:24.89
3
3:25.31
4
3:25.68
5
3:25.80
6
3:32.72
1
7.01
2
7.02
3
7.06
7.07
5
7.10
6
7.10
7
7.12
8
7.14
1
4922
2
4826
3
4781
4
4751
4569
6
4487
7
4455
8
4413
9
4400
10
4362
11
4357
12
4277
13
4181
-
1
20.69
2
19.56
3
19.26
4
19.11
5
18.91
6
18.89
7
18.67
8
18.41
1
8:52.86
2
8:52.92
3
8:53.42
4
8:53.67
5
8:53.96
6
8:54.60
7
8:55.62
8
8:57.00
9
9:04.90
9:06.84
11
9:07.20
-
1
1.99
2
1.95
3
1.92
4
1.92
5
1.92
6
1.89
6
1.89
8
1.85
9
1.80
1
3:04.95
2
3:05.18
3
3:05.18
4
3:05.49
5
3:05.83
6
3:08.28
1
1:44.88
2
1:44.92
3
1:45.46
4
1:45.57
5
1:45.88
6
1:46.47
1
7:48.37
2
7:49.41
3
7:50.48
4
7:50.66
5
7:51.46
6
7:51.77
7
7:55.83
8
7:55.83
9
7:56.41
10
7:56.98
11
7:57.18
12
7:59.81
1
2:11.42
2
2:12.20
2:12.59
4
2:12.65
5
2:14.24
6
2:14.53
7
2:14.58
8
2:15.91
9
2:16.10
10
2:17.83
11
2:19.29
12
2:22.28
13
2:23.00
-