Historia igrzysk olimpijskich zna przypadki medali przyznawanych "za zasługi" i takich wywalczonych bez wyjścia na boisko. W 1908 roku doszło zaś do osobliwego walkowera w lekkoatletyce. Wyndham Halswelle w decydującym biegu na 400 metrów wystartował sam, bo rywale protestowali.