{{title}}
{{#author}} {{author.name}} / {{/author}} {{#image}}{{{lead}}}
{{#text_paragraph_standard}} {{#link}}Czytaj też:
{{link.title}}
{{{text}}}
{{#citation}}{{{citation.text}}}
Media: Michał Żewłakow wnosi o warunkowe umorzenie postępowania w swojej sprawie

Michał Żewłakow 22 grudnia wjechał samochodem w autobus w Warszawie, policjanci zmierzyli u byłego piłkarza 1,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Jak informuje "Gazeta Wyborcza", członek Klubu Wybitnego Reprezentanta wnosi teraz o warunkowe umorzenie postępowania.
Euro 2020. UEFA zmienia zasady. Selekcjonerzy odetchną?
Do wypadku z udziałem Michała Żewłakowa doszło w centrum Warszawy, na skrzyżowaniu ulic Miodowej i Długiej 22 grudnia o godzinie 0:40. Były kapitan reprezentacji uderzył w autobus samochodem marki BMW, a policjanci zmierzyli w wydychanym przez niego powietrzu 1,6 promila alkoholu.
Po wypadku na byłego kapitana reprezentacji Polski spadła krytyka ze strony internautów. To spowodowało wycofanie się Żewłakowa z mediów społecznościowych aż do ostatniego czasu. Z okazji obchodzonych 45. urodzin były piłkarz zamieścił wpis na Twitterze, w którym wyjaśniał, iż "zachował się jak idiota", kierując jednocześnie wypowiedź także do ludzi, którzy oceniają go obecnie jedynie w związku z grudniowym wypadkiem.
Według "Gazety Wyborczej" obrońca Żewłakowa złożył w warszawskim sądzie wniosek o warunkowe umorzenie postępowania. Jednym z załączników miało być poświadczenie złożenia datku na kwotę 10 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej. Dodatkowo zawodnik dołączył roczny zakaz prowadzenia pojazdów.
Wobec wniosku obrony Żewłakowa został wystosowany sprzeciw przez śródmiejską prokuraturę właściwą w sprawie. Sąd ma zbadać dokumenty złożone przez prawników byłego piłkarza w połowie czerwca. Wcześniej przeciwko byłemu reprezentantowi Polski wystosowano akt oskarżenia, grozi mu do dwóch lat więzienia i zakaz prowadzenia pojazdów na trzy lata.