Takiego obrotu sytuacji nikt się chyba nie spodziewał. Choć w Mediolanie dopiero co świętowali zdobyte po wielu latach przerwy mistrzostwo Włoch, wkrótce mogą zapłakać z tęsknoty za trenerem i gwiazdami, które opuszczą San Siro.
11 lat czekali fani Nerazzurri na 19. scudetto w historii klubu. W końcu jednak udało się przełamać hegemonię Juventusu i z Antonio Conte za sterami wygrać Serie A. Inter zrobił to zresztą w niezwykle efektownym stylu, bo na przestrzeni 38 kolejek zgromadził aż o 12 punktów więcej niż wicelider.
Już od dłuższego czasu mówiło się jednak, że wielki sukces na arenie krajowej nie przełoży się na większe możliwości finansowe. Wręcz przeciwnie: właściciele mediolańskiego zespołu poszaleli w ostatnich miesiącach i teraz przyszedł czas, by zacisnąć pasa. A na to nie chce się zgodzić włoski trener, który pragnie rozwijać drużynę. Trudno byłoby jednak wykonać mu kolejny krok, skoro włoskie media spekulują, że działacze planowali obniżkę pensji pracowników o 20% i zarobienie na sprzedaży gwiazd od 80 do 100 milionów euro.
Według "La Gazzetta dello Sport" w najbliższych dniach miało dojść do spotkania między trenerem a szefami, ale nawet i ono nie będzie potrzebne. Conte, w obliczu problemów ekonomicznych, zdecydował się opuścić San Siro. Oficjalne rozstanie powinno nastąpić w ciągu 48 godzin i tym samym Włoch wróci na bezrobocie. A sam Inter będzie miał spory problem, bo nie dość, że konkretnie zmieni się wkrótce kadra zespołu, to jeszcze będzie trzeba znaleźć szkoleniowca, który wszystkim pokieruje.
Kto zastąpi go na San Siro? Tego jeszcze nie wiadomo, ale prasa wymienia trzech kandydatów: Massimiliano Allegriego, Maurizio Sarriego oraz Sinisę Mihajlovicia.