Aktywny w mediach po zakończeniu sezonu jest Robert Lewandowski, który tym razem udzielił wywiadu angielskiemu "The Times". A w nim narzekał między innymi na to, że piłkarze rozgrywają zbyt wiele meczów w sezonie.
W ubiegłym sezonie Lewandowski 40 razy wybiegał na boisko w barwach Bayernu Monachium, a przecież sporo potencjalnych występów zabrała mu kontuzja i porażki drużyny w Pucharze Niemiec i Lidze Mistrzów. Do tego doszły też występy w biało-czerwonych barwach, a przecież tuż po ostatniej kolejce 32-latek udał się na zgrupowanie reprezentacji w Opalenicy, gdzie przygotowuje się do Euro 2020. Oznacza to, że na wakacje pojedzie zapewne dopiero w lipcu.
– Organizatorzy zapominają, że nie jesteśmy maszynami, tylko ludźmi. Nie da się grać codziennie na najwyższym poziomie przez tyle miesięcy. Mamy do rozegrania bardzo dużo meczów, to odbija się na naszym zdrowiu. Tego jest po prostu za dużo. Na dłuższą metę niezwykle trudno jest utrzymać dyspozycję i koncentrację, gdy ciągle gra się o stawkę – powiedział w rozmowie z "The Times".
Według 32-letniego snajpera ten trend odbije się na jakości oglądanych spotkań. Wkrótce mecze będą coraz mniej atrakcyjne dla widza, skoro zawodnicy będą mieli coraz mniej siły do biegania za piłką.
– Taka rywalizacja jest coraz nudniejsza dla kibiców. Gdy czeka się dłużej na mecz, on lepiej smakuje. Pojawia się odliczanie, pojawiają się emocje. Czuć wówczas, że to jest to, na co się czekało. Teraz na takie analizy nie ma nawet czasu. Spadnie też jakość spotkań, bo odbije się to na zdrowiu graczy – podsumował.