Przejdź do pełnej wersji artykułu

Euro 2020. Paulo Sousa popełnia te same błędy. Atmosfera to nie wszystko – tak twierdzą francuscy kibice

Kibice Bordeaux nie mają dobrego zdania o Paulo Sousie (fot. Getty). Kibice Bordeaux nie mają dobrego zdania o Paulo Sousie (fot. Getty).

Paulo Sousa, przed reprezentacją Polski, nie prowadził żadnej kadry. Z różnym skutkiem radził sobie też w klubach. Nieszczególnie dobre zdanie mają o nim kibice z Bordeaux, gdzie Portugalczyk pracował jeszcze przed rokiem. O tym jak zapamiętano go we Francji pisze Marcin Jabłoński, polski fan Żyrondystów.

Czytaj też:

Reprezentacja Polski uzbierała tylko jeden punkt w trzech spotkaniach i nie wyszła z grupy na Euro 2020 (fot. Getty).

Euro 2020. Franciszek Smuda: Paulo Sousa powinien zostać i dokończyć to, co zaczął

Paulo Sousa w Bordeaux


Przyjście Paulo Sousy do Bordeaux było dużym wydarzeniem. Nowi, amerykańscy właściciele potrzebowali kogoś z nazwiskiem, które by potwierdziło, iż ich projekt jest wieloletni oraz że liczy się również aspekt sportowy. Nadzieje były naprawdę wielkie, lecz Portugalczyk okazał się wielkim rozczarowaniem. Po przybyciu do stolicy Akwitanii, Sousa stwierdził, iż od dawna szukał długoterminowego projektu i Bordeaux mu to oferuje. Widać trochę analogii do sytuacji reprezentacji Polski. Zbigniew Boniek, zwalniając Jerzego Brzęczka, wiedział, iż tylko uznany trener lub ktoś o uznanym nazwisku (nie mylić pojęć) musi przyjść, aby każdy z kibiców usprawiedliwił trochę jego decyzję i dał trochę spokoju, gdyż nikt nie zrozumiałby zastąpienie Jerzego Brzęczka kolejnym "Jerzym Brzęczkiem".

Z kolei reakcje polskich kibiców przypominają reakcje tych z Bordeaux, gdy przychodził Sousa: ekscytacja, wiara, szacunek ze względu na jego dokonania piłkarskie, z kolei przymykanie oka na osiągnięcia trenerskie. Zadziałała magia nazwiska. Bilans Sousy w Bordeaux to 13-12-17. Zwraca uwagę fakt niski procent wygranych spotkań (30 proc.) co potwierdza się również w reprezentacji Polski (1-4-3; 12 proc.). Tak jak w reprezentacji Polski, Sousa chciał wdrożyć swój system gry z wahadłowymi. Jako, iż nie dostał transferów, o które prosił, na przykład lewego wahadłowego, zdecydował się na zmianę pozycji na boisku swoich zawodników, zamiast dostosować odpowiedni system do kadry w Bordeaux. To jest główny zarzut, który zresztą powrócił wraz ze słabymi wynikami biało-czerwonych.



Cechą Portugalczyka, która również jest bardzo widoczna w jego pracy z Polakami, jest jego pasja do futbolu oraz do zarządzania ludźmi. Podczas jego pracy we Francji, można było często zobaczyć na klubowym kanale na YouTube jego przywiązanie do drużyny i dobry kontakt z zawodnikami. Dlatego brak zaskoczenia, iż ma to miejsce również w pracy z reprezentacją Polski – na kanale Łączy nas piłka, możemy zobaczyć płomienne przemowy, uśmiechniętego Souse wraz z asystentami, pod okiem których pracują zawodnicy. Pokazany jest sielankowy obraz, który przy zestawieniu z osiąganymi wynikami jest trochę śmieszny.

Dla postronnego widza, Sousa może wydawać się idealnym trenerem, który pójdzie za swoimi zawodnikami w ogień i odwrotnie. Gdy jego odejście w Bordeaux zostało już potwierdzone, a rozstanie nie przebiegało do końca w dobrej atmosferze (walka Sousy o odprawę) to mimo wszystko zawodnicy dzwonili do niego, aby się pożegnać, a nawet niektórzy z nich poszli z nim na ostatnią wspólną kolację. Taka sytuacja z pewnością może mieć miejsce w naszej reprezentacji – wyniki mogą być złe, lecz sposób bycia Sousy pozwoli mu zbudować specjalną więź wraz z reprezentantami. Jest to oczywiście ważna cecha, ale powstaje pytanie czy liczą się wyniki, czy dobra atmosfera? Czy jednak wolimy selekcjonera, który nie do końca ma przyjacielskie relacje, lecz osiąga dobre rezultaty?

Czytaj też:

Euro 2020. Robert Lewandowski otrzymał list od kibica. "Jesteś najlepszym kibicem, jakiego mógłbym sobie wymarzyć"

Moje zdanie na temat dalszej pracy Paulo Sousy z reprezentacją Polski:


W normalnych okolicznościach, z takim dorobkiem na mistrzostwach Europy czy świata, każdy inny trener zostałby zwolniony. Nie jestem wielkim fanem Jerzego Brzęczka, ale w tym momencie czuję wielką niesprawiedliwość, gdyż po takim występie na EURO 2020, nikt nie zostawiłby na nim suchej nitki. A Souse oszczędzamy. Zdaje sobie sprawę, że nie ma aktualnie żadnych szans na zwolnienie Portugalczyka, zresztą też nie wiadomo czy byłaby to dobra decyzja, biorąc pod uwagę, ze za chwilę kolejne mecze eliminacyjne. Jestem natomiast zdania, iż brak awansu na MŚ 2022 jest synonimem pożegnania się z nim, gdyż nie wierzę, iż po tylu meczach (licząc już te eliminacyjne po wakacjach), które nie przynoszą efektu w postaci punktów, będzie on w stanie coś odmienić. Po tym co przeżyłem jako kibic Girondins de Bordeaux – mam spore obawy. Sousa przyszedł w marcu 2019 i do końca sezonu wygrał zaledwie 2 z 10 meczów ligowych, odpadając przy okazji z Pucharu Francji z trzecioligowym Pau 2:3. Ja mu wierzyłem, dawałem czas, chciałem, aby w końcu jego pomysł na grę odpalił. Dałem się mu zwieść, czarował mnie na konferencjach, ale niestety.

Euro 2020 w liczbach. Polacy jak... Portugalczycy

W nowym sezonie, aż do wybuchu pandemii, liczba zwycięstw była na poziomie 30 procent, a jak nawet Żyrondyści wygrywali, to nie było to po jakieś pięknej grze, człowiek mógł czuć się zmęczony. Innym ważnym elementem był brak powtarzalności: Żyrondystom nie udało się nigdy wygrać dwóch ligowych meczu z rzędu, a to jest kluczowe w pracy reprezentacyjnej. Souse jako trenera najlepiej określa jeden z komentarzy: "Sousa – dużo słów, czarowania, lecz brak rezultatów". Jako iż od trzech lat prowadzę konto Girondins Polska na TT i FB, jestem kojarzony przez francuskich kibiców FCGB i wielu z nich pisało do mnie zarówno po przyjściu Sousy, jak i po przegranym EURO. Przewijała się głównie jedna myśl: "Już pozbyliśmy się go z Bordeaux, a teraz ty biedny musisz dalej się z nim męczyć". Coś w tym jest. I jeszcze tak na koniec.

Zawalone Euro to wina... Brzęczka? Kazimierz Węgrzyn: Paulo Sousa zepsuł jego pracę

Gdy pojawiła się informacja o tym, że Sousa ma zostać selekcjonerem reprezentacji Polski, na początku myślałem, że to jakiś żart. Gdy decyzja została zatwierdzona i już pogodziłem się z tą myślą, że muszę zacząć znowu go śledzić na Twitterze, dałem się po czasie ponieść emocjom i przyznałem rację Ludo Obraniakowi, który na moje pytanie o opinię na temat zatrudnienia Paulo Sousy przez PZPN, zadane podczas audycji na Girondinsidetv, odpowiedział że nie może doczekać się co PS zrobi z zawodnikami na poziomie międzynarodowym, że ma ochotę zobaczyć jego założenia taktyczne z zawodnikami innymi niż z tymi w Bordeaux. Jak się okazało, nie zrobił nic lepszego, ale co mu się udało? Zaczarował mnie jeszcze raz i mimo, iż wiedziałem dokładnie, jak to wyglądało w Bordeaux, dałem kolejny raz się oszukać, mimo, iż do wszystkiego podchodziłem z wielką rezerwą. Ale to chyba bardziej wynikało z kibicowania biało-czerwonym, gdyż obojętnie kto jest ich trenerem, zawsze im życzę jak najlepiej.

Paulo Sousa pracował wcześniej między innymi w klubie z Bordeaux (fot. Getty).

Czytaj też:

Gdzie umieścimy Euro 2020 na liście "polskich turniejów"? Droga od Korei do tegorocznych mistrzostw Europy

Reakcje francuskich kibiców Girondins de Bordeaux po informacji o odpadnięciu reprezentacji Polski (post na FB na stronie Girondins4ever – 40k).


Reakcje kibiców były w większości ironiczne:

"The Guardian": Włochy faworytem Euro 2020. Polska wśród najgorszych drużyn

“Na pewno wina zawodników, którzy nie mogli dostosować się do jego genialnej taktyki”, “Ten wielki trener nie ma zawodników będących na jego poziomie”, “Wina zawodników, arbitrów, murawy, klimatu, wiatru albo jego głupoty”, “Świety Paulo, kolejny punkt w CV, wypełniony ”, “Typ osoby, która umrze ze swoimi pomysłami”, “Okazało się, że jednak problemem nie była jakość zawodników, jak to się mówiło w Bordeaux”, “Osoba bardzo miła, mająca dobre chęci, lecz najdroższy i jeden z najgorszych trenerów w historii klubu”, “Identyczne wyniki jak z Żyrondystami”, “Jemu to obojętne, ważne, aby wziąć czek”, “Dobry trener, lecz nie aby być selekcjonerem, gdyż ma za mało czasu, aby wprowadzić schemat gry, który sobie on życzy”, “Jutro, to on będzie w urzędzie pracy”, “Paulo czas pomyśleć o zmianie tych twoich dziesiątek asystentów”, “Jak nie idzie, to nie idzie. Najpierw Bordeaux, teraz Polska, jest w ciężkiej sytuacji”, “Jakie to zaskujace!”, “Nie można było oczekiwać niczego innego!”, “Mistrz!”, “Ten człowiek to geniusz! Wszędzie gdzie jest, stara się wprowadzić swoją filozofię wygrywania. Polska osiąga szczyty, będąc pierwsza... od końca. Zawsze znajdzie kogoś, kto da zatrudnienie!”, “Zaskakujące, taki dobry trener!”, “Zmień zawod”, “Oszust”.



Reakcje francuskich kibiców Girondins de Bordeaux po artykule w L'Equipe, w którym Paulo Sousa mówił o przyczynach porażki Polski na EURO (post na FB na stronie Girondins4ever – 40k).


Najpierw wypowiedź Sousy:

– Nie możemy tracić takich głupich bramek, jak to miało miejsce. Jednak to my sprawiliśmy najwięcej problemów Szwecji w tym roku. Ogólnie, jest postęp, lecz jest jeszcze margines. Intensywność, którą mieliśmy w drugiej połowie, należało mieć już w pierwszej. Ciężko pracowaliśmy, lecz nie jest łatwo zmienić zachowania.

Reakcje na tę wypowiedź:

“Identyczna wypowiedź jak te w Bordeaux”, “Naprawdę cię ceniłem w Bordeaux, lecz te twoje ciągłe złe wybory... Rezultaty takie same, jak w Bordeaux”, “Klaun, już powiedział to zdanie w Bordeaux”, “Na szczęście ma Lewandowskiego, bo gdyby nie...”, “On nigdy nie zadaje sobie pytań (co źle zrobił), tylko cały czas to winna innych, jak w Bordeaux”, “Raczej wina systemu gry”, “Nigdy twoja wina. To zawodnicy, który nie mają dobrego nastawienia. Przestań grać psychologa”.

Źródło: TVPSPORT.PL
Unable to Load More

Najnowsze

Zobacz także