Czytaj więcej

Michał Kubiak po Lidze Narodów: moja forma? Za stary jestem, by komentować internetowych trolli

W niedzielę reprezentacja Polski siatkarzy przegrała w finale Ligi Narodów z Brazylią 1:3 i srebrnym medalem zakończyła ponad miesięczny pobyt w "bańce" w Rimini. – Jeżeli opalenizna ma być wyznacznikiem formy, to jesteśmy w czołówce – żartował kapitan kadry, Michał Kubiak.

Vital Heynen po meczu Ligi Narodów z Rosją: nie możemy polegać wyłącznie na zagrywce Leona

Czytaj też:

Vital Heynen, trener reprezentacji Polski siatkarzy

Vital Heynen o Lidze Narodów: nie zawsze wszystko układa się tak, jakby się chciało

Sara Kalisz, TVPSPORT.PL: – Opalenizna jest, medal jest. Chyba 30 dni spędzonych w Rimini nie było takie złe, prawda?
Michał Kubiak:
– Tak, były bardzo fajne (śmiech). Jeśli opalenizna ma być wyznacznikiem formy, to na pewno jesteśmy w czołówce (śmiech). A na poważnie, to ponad miesiąc spędzony w Rimini był fajny i niefajny. Na pewno był on męczący. Każdy z nas dał z siebie dużo i musiał zapomnieć na chwilę o tym, co się dzieje w domu i skoncentrować się na tym, co działo się we Włoszech.

– Z którego meczu jesteś najbardziej zadowolony, a z którego najmniej?
– Nie rozbierałbym tego na czynniki pierwsze. Każdy z meczów miał swoje plusy i minusy. Najważniejsze jest to, jak skończyliśmy ten turniej, a zakończyliśmy go na drugim miejscu, przegrywając finał. To dla nas na pewno jest bolesne, ale też sprawia satysfakcję, ponieważ jest to drugi najlepszy wynik w historii polskiej siatkówki, jeśli chodzi o Ligę Światową czy Ligę Narodów. Mamy się z czego cieszyć.

– Twoja forma była mocno dyskutowana w czasie Ligi Narodów. Co powiedziałbyś tym, którzy zastanawiali się, czy to jest dobra dyspozycja na igrzyska?
– Nic bym nie powiedział. Za stary jestem, by komentować internetowych trolli.

– Często po atakach lądowałeś na plecach. Jak duże jest to obciążenie dla ciebie?
– Nie jest to dla mnie nic nowego. Poprzez takie manewry staram się unikać kontuzji. W Lidze Narodów mi się to udało i jestem z tego bardzo zadowolony.

– Czego ci brakowało przez 35 dni zamknięcia poza rodziną?
– Spokoju. Tego, by można było pójść, pomyśleć o czymś innym,, spotkać kogoś innego. Odcięcia się od tego wszystkiego.

– Da się uciec od myśli o igrzyskach na tym etapie czy już nie?
– Nie ma potrzeby, by od niej uciekać. Na medal tej imprezy czekam całe życie więc nie mam potrzeby uciekania myślami.

– Zapytałam o to Fabiana Drzyzgę, zapytam i ciebie. Srebro igrzysk brałbyś w ciemno?
– To jest gdybanie, nigdy tego nie robiłem. Zrobimy wszystko, by przywieźć złoto. Na ile wystarczy nam umiejętności i formy – zobaczymy. Każdy z nas pojedzie do Tokio, by wygrać i każda osoba z ambicjami moim zdaniem powinna tak mówić.

Czytaj też na TVPSPORT.PL:
Reprezentacja Polski siatkarzy poznała rywali w mistrzostwach Europy
Fabian Drzyzga po Lidze Narodów: srebro? Mieliśmy jak najlepiej przygotować się do igrzysk
Grzegorz Łomacz: nie wszystko jeszcze funkcjonuje perfekcyjnie

Źródło: TVP Sport

Najnowsze

Zobacz także