Na ćwierćfinale zakończyła się przygoda reprezentacji Urugwaju z Copa America 2021. Najbardziej utytułowana drużyna w historii tych rozgrywek przegrała po rzutach karnych z Kolumbią (0:0, k. 2-4). Bohaterem okazał się David Ospina, który obronił w serii jedenastek dwa strzały rywali.
W fazie grupowej lepiej spisali się Urugwajczycy, którzy z dorobkiem siedmiu punktów zajęli drugie miejsce w grupie A. Z meczu na mecz wiodło im się coraz lepiej, bo po porażce z Argentyną i remisie z Chile wygrali z Boliwią i Paragwajem. Z kolei Kolumbijczycy wygrali tylko na inaugurację z Ekwadorem. Potem tylko zremisowali z najsłabszą w grupie B Wenezuelą i przegrali z Peru i Brazylią. Cztery "oczka" dały im trzecią pozycję.
Pierwsza połowa zawiodła kibiców obu drużyn i postronnych obserwatorów. Na boisku działo się bardzo niewiele. Jedyną godną odnotowania okazję zmarnowali Los Cafeteros. Lewym skrzydłem w pole karne wbiegł Duvan Zapata, którego powstrzymał Fernando Muslera. Piłka trafiła pod nogi Luisa Muriela, ale napastnik huknął obok bramki.
Dużo więcej niż w pierwszej połowie działo się w początkowych minutach drugiej odsłony. W 46. minucie błysnął Zapata, który próbował podać przed bramkę jednemu z kolegów, ale piłka została wybita przez obrońcę. Urugwajczycy odpowiedzieli chwilę później, ale bardzo groźne uderzenie Federico Valverde zostało zablokowane.
W 50. minucie "centrostrzałem" popisał się Nahitan Nandez. Po dośrodkowaniu z prawej strony był bliski przelobowania Davida Ospiny, ale kolumbijski bramkarz w ostatniej chwili wybił piłkę. Napór zespołu Oscara Tabareza trwał przez najbliższe minuty. W 56. strzał Giorgiana de Arrascaety złapał golkiper.
Potem więcej działo się pod bramką Muslery. Najaktywniejszy był Zapata. W 73. minucie świetnie z prawego skrzydła dośrodkował Rafael Borre. Zapata główkował, ale świetnie spisał się bramkarz Urugwaju. Niedługo później kolejne uderzenie Zapaty głową powstrzymał rywal.
Bramki jednak nie padły i potrzebne były rzuty karne, bo regulamin turnieju nie przewiduje dogrywek. W nich lepsi okazali się Kolumbijczycy, którzy byli bezbłędni. Gole strzelili kolejno: Duvan Zapata, Davinson Sanchez, Yerry Mina i Miguel Borja. Wśród Urugwajczyków do bramki trafił Edinson Cavani, ale w drugiej kolejce strzał Jose Marii Gimeneza odbił Ospina. Potem nie pomylił się Luis Suarez, ale rady nie dał Mattias Vina, którego kopnięcie wyczuł bramkarz. W półfinale Kolumbia zagra z Argentyną lub Ekwadorem.
Następne