Aleksandra Kowalczuk w sobotę uzyskała negatywny wynik testu na Covid-19. Będzie mogła polecieć więc na igrzyska do Tokio. W związku z kuriozalną sytuacją do samolotu wsiądzie jednak z opóźnieniem. Wciąż jest objęta kwarantanną, którą "ściągnąć" będzie można dopiero po weekendzie.