Jolanta Ogar i Agnieszka Skrzypulec wywalczyły srebrne medale olimpijskie w żeglarskiej klasie 470. Z sukcesu cieszyły się jednak z opóźnieniem. Wszystko za sprawą protestu złożonego przez reprezentantki Francji. – To trochę żenująca sytuacja – mówił w rozmowie z Sebastianem Parfjanowiczem trener wicemistrzyń Zdzisław Staniul.
Rywalizacja w klasie 470 była bardzo emocjonująca. Przed wyścigiem medalowym sporą przewagę miały Hannah Mills i Eilidh McIntyre z Wielkiej Brytanii. Jeszcze przed wypłynięciem mogły być niemal przekonane, że wywalczą złoto. Drugie były Francuzki Camille Lecointre i Aloise Retornaz, do których Ogar i Skrzypulec traciły jednak zaledwie cztery punkty.
Polki, by awansować na drugie miejsce, musiały więc wyprzedzić trójkolorową osadę o dwa miejsca. Tymczasem większość wyścigu spędziły płynąc bezpośrednio przed nią. Dopiero tuż przed finiszem Polki zdołały wyprzedzić Brytyjki. Dzięki temu rzutem na taśmę odrobiły straty i sięgnęły po srebrne medale.
Lecointre i Retornaz złożyły protest wobec zachowania Mills i McIntyre, które według nich zbyt łatwo przepuściły polską osadę. – Dla nas medal nie był zagrożony, tylko dla Brytyjek. Trochę żenująca sytuacja. Szczególnie, że Francuzi to nasi sparingpartnerzy. Przyjaźnimy się z ich trenerem. Pozostanie niesmak – skomentował Staniul w rozmowie z dziennikarzem TVP Sport.
– To było abstrakcyjne. Patrząc na przebieg wyścigu i to jak zmieniały się pozycje, wymyślenie scenariusza, że Brytyjki mogły nas puścić? Nawet jeśli, to dlatego, by zapewnić sobie bezpieczne okrążenie znaku – dodał szkoleniowiec.
Protest reprezentantek Francji szybko został oddalony, a kolejność w klasyfikacji zawodów nie uległa zmianie.
1
47
2
69
3
66
4
76
5
85
6
99
7
94
8
102
9
97
10
108
1
31
2
60
3
69
4
70
5
80
6
95
7
97
8
104
9
98
10
110
1
43
2
55
3
74
4
83
5
83
6
89
7
91
8
102
9
112
10
135
1
45
2
48
3
64
4
67
5
79
6
84
7
84
8
101
9
102
10
108
1
74
2
70
3
84
4
85
5
97
6
101
7
114
8
126
9
126
10
131