| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa
Pokerzysta z niego zapewne kiepski. Wystarczy rzut oka na Macieja Skorżę, by wiedzieć, jak idzie jego drużynie. Teraz patrzymy i widzimy szeroki uśmiech. Lech Poznań liderem PKO Ekstraklasy.
Słusznie lub nie, ale jednak Maciej Skorża ostatnio kojarzył się z nieudanymi projektami. Trudno uznać jego pierwszą przygodę z Lechem Poznań za w pełni udaną – na stanowisku wytrwał nieco ponad rok. Całkowicie nie poszło mu w Pogoni Szczecin. Zniknął na kilka lat z radarów, gdy postanowił popracować na Bliskim Wschodzie. Teraz wrócił do Ekstraklasy i podjął się ważnej misji. Jeśli i teraz by mu nie poszło, miałby problem. Wymagania musiałyby pójść w dół. Kolejna wtopa sprawiłaby, że przestałby być traktowany w Polsce jako trener z górnej półki. Następnej pracy musiałby szukać nieco niżej.
Ale wszystko wskazuje na to, że wtopy nie będzie. Wiosną Skorża długo uczył się tej drużyny. Ten sezon też rozpoczął tak sobie, bo od remisu z Radomiakiem, ale potem były już tylko wygrane. Cztery zwycięstwa z rzędu. Ataki budowane ze sporym rozmachem. Niezła gra w defensywie, trafne decyzje personalne. A do tego – szeroka kadra. W ostatnich czterech meczach Kolejorz zdobył dziesięć bramek, tracąc tylko dwie. Nic dziwnego, że Skorża znów uśmiecha się od ucha do ucha.
Są trenerzy, którzy zawsze wyglądają tak samo, ale szkoleniowiec z Radomia nie jest mistrzem w ukrywaniu emocji. Żadna z niego pokerowa twarz. Gdyby licytował – wystarczy rzut oka, by wiedzieć, czy faktycznie dostał dobrą kartę czy tylko blefuje. Zwycięstwa kwitną na jego buzi, ale podobnie jest z przegranymi. Gdy zespół wpada w kryzys – twarz trenera całkowicie się zmienia. Na koniec kadencji w kolejnych klubach zawsze wyglądał tak samo. Zaciśnięte szczęki, worki pod oczami. To znak, że nie idzie. Nie trzeba nawet pytać o wynik ostatniego meczu. I po prostu nie warto, bo twarz trenera mówi wszystko: "Najlepiej nie podchodź".
Ale na razie jest uśmiech i super, bo Skorża to dobry trener, a takich nigdy dość. A co więcej, potrafi wyciągać wnioski ze swoich błędów i odważnie o nich mówić. Potrafi spojrzeć na swoją pracę z dystansu. To bardzo dobra cecha, nie tylko w zawodzie trenera piłkarskiego.
😲 WOW 😲
— FIFA.com (@FIFAcom) August 23, 2021
👌 Begin your week with this remarkable solo goal from Yaw Yeboah 👏🇵🇱🇬🇭#MondayMotivation | @WislaKrakowSA | @_Ekstraklasa_pic.twitter.com/bAEKTyyCoJ